Zgodziliśmy się na wszystkie żądania Rosjan.
W środę w Moskwie prezes PGNiG Michał Szubski i wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew podpisali porozumienie o współpracy w branży gazowej.
Jak donoszą agencje przystaliśmy na wszystkie „propozycje” Gazpromu.
- zgodziliśmy się na wydłużenie kontraktu do roku 2037. Co zważywszy na budowę gazoportu i ostatnich doniesień o bogatych złożach gazu w Polsce co najmniej dziwne. Kontrakt Jamalski przewiduje bowiem sztywną zasadę – bierz lub płać.
- sprawa EuRoPol Gazu została uregulowana zgodnie z żądaniem strony Rosyjskiej, to znaczy zarządzanie tą spółką (i gazociągiem w Polsce) przeszło w ręce Gazpromu.
- PGNiG zrezygnowało z ok. 60 mln. dolarówkarnych roszczeń wobec szwajcarskiej spółki RosUkrEnergo, (której największym akcjonariuszem jest Gazprom) za zerwanie kontraktu gazowego.
- PGNiG zwolniło Gazprom z długów szacowanych na 380 mln. dolarów za tranzyt gazu na zachód. I to w sytuacji gdy rosyjskie sądy wydały pierwsze korzystne wyroki zasądzające odszkodowanie dla Polski. To sankcjonuje niezwykle niskie stawki tranzytowe za przesył rosyjskiego gazu przez Polskę jakich żądał Gazprom. Stawki niespotykanej nigdzie w Europie.
W połowie grudnia wicepremier Waldemar Pawlak postawił ultimatum. Pawlak zapowiedział, że zablokuje zatwierdzenie nowej umowy rządów Polski i Rosji o zarządzaniu EuRoPol Gazem i dostawach gazu do Polski, dopóki PGNiG i Gazprom nie rozstrzygną sporów.
Jak widać spory zostały rozstrzygnięte. Zgodziliśmy się na wszystko. Gratuluje sukcesu !
Na osłodę mamy uzyskać przez kilka lat niewielki rabat do ceny gazu. Ceny wywindowanej zresztą do bardzo wysokich poziomów. Bodajże najwyższych w Europie.
Ech, Pawlak, Pawlak ...
Inne tematy w dziale Polityka