Poseł Palikot wrócił do kraju z dalekich wojaży w stanie cokolwiek naruszonym. Zaraz z samolotu został odwieziony na wózku inwalidzkim do szpitala. W szpitalu w Lublinie zbadano mu krew i mocz, wykonano USG i prześwietlenie rentgenowskie klatki piersiowej i USG jamy brzusznej. Stwierdzono złamanie Ziobra lewego i rozległy krwiak podskórny klatki piersiowej po stronie lewej".
Jak donosi dobrze poinformowana Gazeta Pan Poseł został w hotelu w Stambule zaatakowany przez liczną zgraję małpek. Długi czas stawiał zaciekły opór i lał przeciwnika w mordę. Jednak w końcu uległ przeważającej sile wroga. Do tego schody niczym Chuk Noris wymierzyły panu posłowi cios z półobrotu w samą klatkę piersiową powodując wzmiankowane obrażenia.
Zaniepokojeni sytuacją chcieliśmy zadać pytanie bo agencje tego nie podają :
Panie Pośle a co ze świńskim ryjem ? No i tym Pana gumowym penisem, nie ucierpiały w starciu ?
O broń nie będę pytał bo rzecz metalowa, a pewnikiem musiał ją Pan zostawić w domu, narażają się jednocześnie na brak możliwości skutecznej obrony. Panie Pośle, życzymy szybkiego powrotu do zdrowia
Inne tematy w dziale Polityka