A jeszcze lepiej włącz pralkę, telewizor i nastaw czajnik na herbatkę.
Bowiem jak co roku oszołomy organizują 27 marca akcje "Godzina dla Ziemi". Trzeci już raz osoby indywidualne i władze miast na jedną godzinę mają zgasić miliony świateł. Wyłączenie ma oszczędzić energię oraz pokazać symboliczne zjednoczenie się z ludźmi z całego świata przeciwko zmianom klimatu.
I nic to, że poprzez nagłe zmniejszenie poboru enrgii niczego nie zaoszczędzimy bo wyprodukowana energia musi znaleść ujście (np. pójdzie na ciepło), ale może to doprowadzić do poważnych perturbacji w sieci i awarii w elektrowniach.
Hmmm, czekam na dalsze podobne, szczytne akje. Na przykład wszyscy zakładamy słoneczne okulary by zaprezentować swój sprzeciw przeciwko zbyt małej ilości plam na słońcu. Albo z 27 czerwca zakładamy zimowe czapki w proteście przeciw zbyt ciepłym wakacjom.
I czekam nadal na takiego ekologa co wyłącznie jeździ rowerem, obiad szykuje na ognisku, myje się w wiarze i chodzi spać z kurami bo światła nie ma w domu. No i zimą pali słomą w kominku.
Inne tematy w dziale Polityka