Powiem więcej sport jak mało co jest polityką przesiąknięty, ba polityka i propaganda jest jego immanentną cechą. Te klasyfikacje medalowe i punktowe, te dekoracje zwycięzców z graniem hymnów narodowych, te tłumy nacjonalistycznie nastawionych kibiców (pamiętacie wojnę futbolową ? ) i w końcu wszechobecne media na służbie propagandy sukcesu – swoich oczywiście.
Z wielu stron słychać apele sportowców i działaczy o oddzielenie sportu od polityki. Drodzy państwo brzmi to cokolwiek fałszywie. Toć przecież owi działacze i sportowcy jak mało która grupa społeczna są beneficjentami PAŃSTWOWYCH dotacji do sportu, dotacji do budowanych stadionów, nagradzani państwowymi stypendiami i emeryturami, są hołubieni przez państwowe media. Z drugiej strony to państwo wykorzystuje osiągnięcia sportowców do propagandy swoich krajów, osiągnięć a często do tuszowania dyktatury i zamordyzmu.
Bardzo dziwię się obecnemu larum z powodu chińskiej olimpiady. Szanowni Państwo, a gdzie byliście gdy osiem lat temu Chinom Olimpiadę przyznawano ? Gdzie byliście gdy szacowne grono działaczy olimpijskich, sprzedajnych dziadków łasych na zaszczyty i mamonę przegłosowało przyznanie organizacji olimpiady krajowi znanemu z masowych i publicznych egzekucji ludzi na stadionach ?
Dzisiejszy sport to nie jest już żadna szczytna idea szlachetnej rywalizacji. To głównie przedsięwzięcia gospodarcze i finansowe. Gdzie angażuje się GIGANTYCZNE nakłady by zarobić jeszcze większe pieniądze. Samo przyznawanie organizacji różnych imprez rangi światowej odbywa się wyłącznie na zasadzie kto da więcej, kto zapewni lepszą dochodowość dla światowych organizacji sportowych, większe gratyfikacje dla działaczy. A są kraje, które dla celów propagandowych oraz by się uwiarygodnić są w stanie te pieniądze wyłożyć.
I takie są też Chiny. Państwo gdzie prowadzi się państwową hodowlę sportowych brojlerów celem osiągnięcia propagandowych sukcesów. Taka jest Kuba, Korea i wiele innych państw, których byśmy nawet nie podejrzewali. Nacjonalizm szanowni państwo.
Jeżeli toleruje się inwestycje gospodarcze w Chinach, jeżeli toleruje czerpanie zysków z niewolniczej pracy milionów mieszkańców i więźniów to nie widzę przyczyny dlaczego mamy nie tolerować inwestycji pod nazwą „Olimpiada: sp. z o.o. Reszta to hipokryzja.
I aby było jasne, ja osobiście takiej „imprezy” czy cyrku oglądać nie będę tak jak staram się unikać towarów „made in China”. To taki mój protest na to co się w tym kraju wyprawia. Niemniej wiem, że jest spora grupa wyznawców „chleba i igrzysk”, która takich skrupułów nie posiada, także tu na forum. Show must go on, a reszta się nie liczy ....


Komentarze
Pokaż komentarze (3)