Ze 125. na 142. miejsce spadła Polska w rankingu przyjazności systemów podatkowych dla firm. Spośród państw UE gorsza jest tylko Rumunia. Sklasyfikowano 181 państw naszego globu. Niestety szary koniec. Rozpacz.
Zaiste niezwykłe rezultaty działalności Platformy rzekomo Obywatelskiej. Obniżonych podatków, załatwiania spraw w jednym okienku (pamiętacie pytanie Donalda na przedwyborczym starciu z Kaczyńskim - jak się zakłada firmę ?), upraszczania przepisów itp. obietnic przedwyborczych. No i oczywiście wysiłków Palikota - ten stos karteluszek z ustawami.
Niemniej samopoczucie rządzącej partii nadal wyśmienite, słupki popularności się trzymają, nakłady na pijar rosną, a wszelaki wysiłek idzie na kopanie opozycji.
We wszystkich tych kategoriach Polska wypadła bardzo słabo. Wedle BŚ i PwC polski przedsiębiorca ma w ciągu roku 40 płatności podatkowych. Na dopełnienie formalności podatkowych - przygotowanie i złożenie deklaracji oraz rozliczenie z fiskusem - poświęca 418 godzin rocznie
- Kto nie idzie do przodu ten się nie rozwija - komentowała Katarzyna Czarnecka-Żochowska, partner w dziale doradztwa podatkowego PricewaterhouseCoopers. W ocenianym okresie Polska nie reformowała swojego systemu podatkowego, tymczasem takie reformy przeprowadziło wiele innych krajów. - To dlatego Dania i Luksemburg przeskoczyły Wielką Brytanię, w której zasady płacenia podatków wcale się nie pogorszyły - mówiła ekspert PwC


Komentarze
Pokaż komentarze