Sprawa wydarzyła się podczas ubiegłorocznego wrześniowego występu zespołu Behemoth w gdyńskim klubie "Ucho". Niejaki Adam Darski lider deathmetalowego trójmiejskiego zespołu publicznie podarł Pismo Święte twierdząc, że zespół "chce się rozprawić z mitem, którego bohaterem jest największa, najbardziej zbrodnicza sekta, jaka istniała na ziemi". Resztki Bibli zostały spalone.
Doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez Darskiego złożył szef Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami Ryszard Nowak. Prokuratura w lutym tego roku wszczęła więc w tej sprawie postępowanie z urzędu. Prokuratorzy powołali nawet biegłego religioznawcę z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który stwierdził m.in. że każdy egzemplarz Biblii może być przedmiotem czci religijnej.
Niestety sprawa ewentualnej obrazy uczuć religijnych została umorzona - poinformowała gdyńska prokuratura. Umorzenie sprawy nastąpiło ze względów formalnych. O obrazie uczuć religijnych można bowiem mówić w sytuacji (ot kuriozum), gdy zgłoszą się co najmniej dwie osoby, które poczuły się urażone.
Kiedy prokuratura umorzyła postępowanie w tej sprawie, Nowak wystąpił z prywatnym aktem oskarżenia. Liderowi Behemotha zarzucił obrazę uczuć religijnych i zniesławienie Kościoła Katolickiego. Na próżno, sąd umorzył ten proces.
To nie koniec całej sprawy. Adam Darski, teraz wytoczył proces o zniesławienie szefowi Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami Ryszardowi Nowakowi, który nazwał go satanistą. W listopadzie przed Sądem Okręgowym w Gdańsku odbyła się pierwsza rozprawa w tej sprawie. Darski domaga się od Nowaka przeprosin na łamach "Gazety Wyborczej" oraz wpłaty 3 tys. zł na rzecz Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt "Ciapkowo" w Gdyni.
Znając wyroki sądowe, między innymi w sprawie Zbigniewa Ziobro można mieć najgorsze przeczucia. Można bowiem lżyć katolików, plugawić przedmioty kultu, pomawiać chrześcijan o wszelkie wyimaginowane zbrodnie ale nie daj Boże powiedzieć coś na sprawcę tego czynu. Wtedy to jest straszliwa obraza, łamanie wolności słowa, atak na sztukę i żywy język, wywieranie presji ideologicznej.
Żyć się nie chce w takim kraju.
PS.Jako smaczek w całej sprawie jest inicjatywa Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów. Uważa ono, że artykuł 196 Kodeksu Karnego, który mówi - "Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej, lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2." powinien być zmieniony.
Owo stowarzyszenie wśród swoich celów wymienia między innymi :
3) rozwijanie postaw tolerancyjnych, zwalczanie uprzedzeń ....
Widać owa tolerancja katolików i religii katolickiej już nie dotyczy. Usta pełne frazesów a cel jest jeden ....



Komentarze
Pokaż komentarze (9)