Odpoczywam tak sobie po sylwestrze, siedząc wygodnie w fotelu oglądam TV, słucham radia i przeglądam strony internetowe. Jak zwykle na przełomie roku rzuca się w oczy niezwykły wysyp proroków wszelkiej maści : profesorów, socjologów, polityków, ministrów i dziennikarzy ... zwłaszcza dziennikarzy. I tak owi prorocy z niezachwianą pewnością siebie oceniają minione wydarzenia oraz wieszczą nam swoje wizje przyszłości, nakazują prawdy do wierzenia i naśladowania, zapodają właściwe sposoby postępowania. Ba, nawet sam święty Leszek Balcerowicz dał głos.
Nie trzeba się już specjalnie trudzić własnym myśleniem by kogoś potępiać i nienawidzić, wielbić i zachwycać się kimś, czy użalać się na czyjąś niedolą. Szybko, łatwo, bezboleśnie i co najważniejsza za niewielką opłatą (+ podatek VAT).
Za to cechą charakterystyczną tych wszystkich wypowiedzi jest absolutny brak odpowiedzialności za głoszone opinie (opinie za niezłą kasę zresztą). Kiwające się głowy powtarzają swoje dyrdymały nie bacząc, że rzeczywistość w krótkim czasie boleśnie weryfikuje ich twierdzenia. Cóż, nie sprawdziło się ? Co za problem, przecież mamy tysiące nowych teorii równie prawdziwych i równie oderwanych od realiów. Ciemny lud i tak kupi ...
Przypomniała mi się pewna rozmowa z adwokatem :
- No i przegraliśmy panie mecenasie ..
- To niemożliwe, przecież sprawa jest wygrana !! Będziemy apelować !!
- No dobrze, panie mecenasie proponuje taki układ, składamy apelację a pan w ramach wynagrodzenia otrzyma 20% odzyskanych należności.
- No nieeee, nie, proszę pana my TAK nie pracujemy ....
A w ramach noworocznych życzeń stara (jeszcze z czasów komuny) piosenka zespołu Lady Pank. Zawsze i niezmiennie aktualna.
Nie pamiętam od kiedy
Tak mnie nagle pokochał świat
Wyciągając wciąż z biedy
Całą masą bezcennych rad
Ciągle ktoś mnie poucza
Z różnych ambon i z różnych stron
Stale w uszach mi buczy
Jednostajny, piskliwy ton
Szanuj czas i pieniądz
Zęby myj, zbieraj złom
Dobry bądź dla zwierząt
One też kochać ciebie chcą
Noś garnitur w niedzielę
Nie rwij jabłek z nie swoich drzew
Bądź pokorny jak cielę
Wygrasz więcej, gdy myślisz mniej
Nie ma dnia bez nauki od rana
Nie ma szansy ucieczki na aut
Trzeba łykać to masło maślane
Honorowo jak skaut
Ciągle gdzieś tam się biedzą
Zawsze chętni, by pianę bić
Tacy, co lepiej wiedzą
Jak wypada poprawnie żyć
Szanuj czas i pieniądz...
Tak mnie nagle pokochał świat
Wyciągając wciąż z biedy
Całą masą bezcennych rad
Ciągle ktoś mnie poucza
Z różnych ambon i z różnych stron
Stale w uszach mi buczy
Jednostajny, piskliwy ton
Szanuj czas i pieniądz
Zęby myj, zbieraj złom
Dobry bądź dla zwierząt
One też kochać ciebie chcą
Noś garnitur w niedzielę
Nie rwij jabłek z nie swoich drzew
Bądź pokorny jak cielę
Wygrasz więcej, gdy myślisz mniej
Nie ma dnia bez nauki od rana
Nie ma szansy ucieczki na aut
Trzeba łykać to masło maślane
Honorowo jak skaut
Ciągle gdzieś tam się biedzą
Zawsze chętni, by pianę bić
Tacy, co lepiej wiedzą
Jak wypada poprawnie żyć
Szanuj czas i pieniądz...


Komentarze
Pokaż komentarze (7)