Ostatnimi czasy Jerzy Owsiak gromił artystów za chęć brania pieniędzy za występy na rzecz Orkiestry.
- Te koncerty powinny być darmowe – mówił w TVN24 o imprezach organizowanych podczas 17. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - Nie psujcie nam tego, nasi drodzy artyści – podkreślał. - Mój drogi artysto! Nie bierz kasy. Wyluzuj.
Zaś w specjalnym oświadczeniu napisał, że jeśli artyści nie zamierzają honorariów przeznaczyć na konto Orkiestry, to ona "dziękuje im za granie". – Wszystkim artystom, którzy chcą pieniędzy za granie, dziękujemy. Nie życzymy ich sobie – stwierdził. I dodał: - Szanowni artyści, nie róbcie wiochy i nie łamcie zasad, które są z nami od wielu, wielu lat.
Z nami od wielu, wielu lat ...... Można by sądzić, że sam Owsiak też te apele bierze do siebie, że on tak to wszystko za darmo, tylko z miłości do tych chorych dzieci. Zajrzyjmy do sprawozdań finansowych Orkiestry (2007 rok).
Opsss ... jednak nie zupełnie za darmo. Pan Prezes Owsiak wycenił swoją działalność na ... 119.935,65 zł rocznie plus premia 6.850,00 zł. Przeszło 10 tys. miesięcznie. No nieźle. Ale to nie wszystko, sztab Orkiestry też brał za pomoc chorym niezłe wynagrodzenia 614.639,29 + premie 54.525,00 zł ( nie licząc kosztów ZUS 170.941,95 zł).
Ale nie bądźmy małostkowi pewnie ma wydatki, przecież tyle spraw załatwia dla tych dzieci ....
Opssss... trzy luksusowe terenowe Landrovery po 250.000 zł każdy, nie licząc innego drobiazgu, ośrodek wypoczynkowo szkoleniowy Szadowo Młyn za 8 mln, darmowe paliwo, telefony. A to wszystko kosztuje jedyne marne 2.033.096,41 zł rocznie ....
To dla tych dzieci prezes został nawet maklerem giełdowym (kupił udziały w funduszach inwestycyjnych za 8.933.521,20 zł). Jak na tym wyszedł strach pomyśleć skoro tylko w 2007 stracił przeszło 17 tysięcy. Już lepiej by było tak jak dawniej, zamiast kupować sprzęt dla chorych, pieniądze trzymać na koncie bankowym - te marne 13 mln zł ( zarobił na odsetkach 708.472,81).
Dla tych dzieci to nawet do Waszyngtonu poleciał by się spotkać w Ambasadzie Jordanii z księciem Firas Raad Zaid Al. Husseinem i pochwalić co to on nie zrobił.
Ba, biedaczysko trudził się nawet by zorganizować jako „działania propagatorskie i informacyjne” Finał Orkiestry za 1.058.275,32 i Przystanek Woodstock za 2.154.646,05 zł.
A jak komu by było mało to jeszcze może sobie za pieniądze Orkiestry (1,550 miliona) założyć całkiem komercyjne przedsięwzięcie pod nazwą „Złoty Melon” i doić naiwnych całkowicie na swoje konto. Bo dywidendy Orkiestrze Złoty Melon nie przynosi.
Ech dobrze, dobrze być cysorzem, choć to ..... jak kiedyś śpiewał Tadeusz Chyła
PS.
Jakby kto w Warszawie sprawdził firmę Złoty Melon Sp. z o.o. ul. Niedźwiedzia 2a 02-737 Warszawa KRS: 0000158131, Sąd Rejonowy dla M. St. Warszawa, XIII Wydział Gospodarczy. NIP: 521-32-36-491 REGON: 015440977. Bilans, Rachunek Zysków i Strat, Informacje dodatkową oraz sprawozdanie Zarządu. Ciekawie by było ....


Komentarze
Pokaż komentarze (11)