Do zdarzenia doszło w czoraj na koncercie izraelskiej orkiestry, podczas wieczoru ku upamiętnieniu Ireny Sendlerowej oraz pośmiertnego odznaczenia orderem "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata" Leokadię i Kazimierza Sroków z Gowarzewa pod Poznaniem, którzy w czasie drugiej wojny światowej ocalili od śmierci żydowską dziewczynkę.
W czasie przemówienia ambasadora Izraela w Polsce Davida Pelego grupa młodzieży rozwineła transparent "STOP RZEŹI w GAZIE" oraz w języku hebrajskim protestowała przeciwko wojnie.
I dopiero teraz tu zaczyna się skandal. Do stojących spokojnie młodych ludzi podszedł jakiś Żyd, obywatel Izraela (prawdopodobnie ochroniarz z Mossadu) i rzucił się z pięściami na protestujących. Z wściekłością w oczach, w jakimś amoku okładał pięściami młodych ludzi, tak chłopców jak i dziewczyny.
W całym zdarzeniu mogą dziwić następujące sprawy :
- dlaczego zatrzymano tylko trzech młodych ludzi a nie napastnika ?
- jakie miał prawo gość, obywatel Izraela by atakować spokojnych ludzi i jakie konsekwencje zostaną wobec niego wyciągnięte ?
- dlaczego media mówią o "bójce" skoro bijącym był tylko Żyd ?
- co miał na myśli wiceprezydent Frankiewicz, który jeszcze niedawno był aktywnym członkiem tychże samych młodych ludzi z Federacji Anarchistycznej ?
I oto mieliśmy doskonały przykład zachowania się pokój miłujących "starszych braci w wierze". Wnioski każdy może sobie wyciągnąć sam po obejrzeniu relacji (niepełnej bo brak tam wypowiedzi uczestników z drugiej strony - dziewczyn z rozbitymi przez napastnika twarzami)
http://www.itvp.pl/player2.html?mode=3&channel=9999&video_id=22954&real_video_id=85640


Komentarze
Pokaż komentarze (80)