We Włoszech trwa batalia o wyrażenie zgody na zabicie 36-letniej Eluany Englaro. Spór wodą - premier, prezydent, Sąd Njwyższy i rozliczne grupy społeczne. Nie będę się wymądzrał bo nie znam stanu zdrowia tej pani, niemniej mając na uwadze liczne przypadki wybudzenia się ze stanu śpiączki byłbym ostrożny z ferowaniem wyroku śmierci.
W końcu dziecko też nie jest samodzielne w utrzymaniu się przy życiu. Niedawno był głośny w Polsce przypadek śmierci głodowej dziecka, którego ojciec powiesił się.
Jednak jest coś, co wzbudza we mnie gorący protest. Sposób zabicia Włoszki. Otóż zwolennicy "dobrej śmierci" chcą pozbawić kobietę płynów i jedzenia. Chcą doprowadzić do najgorszej i najokrutniejszej dla człowieka śmierci - zagłodzenia i odwodnienia. Od razu przychodzi mi na myśł bunkier śmierci głodowej w obozie koncentracyjnym w Auschwitz. Przecież my do końca nie wiemy co czuje człowiek w śpiączce, a są liczne przykłady, że ci ludzie odczuwają ból czy nawet słyszą dźwięki. Mówią o tym często po przebudzeniu.
Czy jeśli już musimy zabić tą kobietę, to czy nie lepiej to zrobić bezboleśnie przy pomocy trucizny, środków nasennych czy po prostu jednym aktem odciąc głowę ? A nie patrzeć przez tydzień na powolne i okrutne konanie.
Bosze, broń przed takimi postępowcami, zwolennikami (kurna) dobrej śmierci ...


Komentarze
Pokaż komentarze (4)