W związku z aferą tzw. opcji walutowych doświadczamy ujawniania coraz to genialniejszych myśli szefa PSL-u.
I tak Pawlak stwierdził, że "warto byłoby wiedzieć, kto wyciągnął z naszej gospodarki kilkanaście, czy kilkadziesiąt miliardów dolarów i kto się wzbogacił na tym kryzysie"
Nie dziwił bym się gdyby pytał o to pan Waldek z warzywniaka ale nie wicepremier i minister gospodarki !! Na Boga to czym sie zajmuje Pawlak w rządzie, opowiadaniem bajek ? Toż rząd na którego czele stoi Tusk i Pawlak ma wszelkie instrument do kontroli i nadzoru przepływu pieniędzy pomiędzy firmami i bankami. (o służbach wiadomych nawet nie wspomnę). Kto inny jak nie oni powinni to wiedzieć.
Mało wiedzieć, powinni kontrolować i odpowiednio szybko na te zjawiska reagować. A ten pytania zadaje. Boże kto nami rządzi ...
PS.
Jestem ciekaw kiedy zostanie wyjaśnienia afera tzw. trójkąta Buchacza. To w wyniku działalności związanych z PSL ministrów w rządach Waldemara Pawlaka w latach 1994-1995 Skarb Państwa utracił kontrolę nad majątkiem wartości ok. 800 mln. zł. Do dzisiaj udało się odzyskać być może ok. 200 mln. Być może, bo stale napływają weksle na wielomilionowe sumy. Do dzisiaj nie wyjaśniono działalności, wzajemnych powiązań i układów pomiędzy Polskim Funduszem Gwarancyjnym S.A., Międzynarodową Korporacją Gwarancyjną Sp. z o.o. i Chemią Polską Sp. z o.o. oraz roli jaką odegrali w tych układach prominenci z PSL-u Waldemar Pawlak, Lesław Podkański i Jacek Buchacz. Afera paliwowa przy tych interesach to pikuś. Jak mantrę wyciąga się co chwilę sprawę Porozumienia Centrum i Kaczyńskiego a na sprawę wyparowania prawie miliarda złotych zapadła zmowa milczenia.


Komentarze
Pokaż komentarze