Nie ukrywam, że moja notka jest odp. na "sukcesy" UE w dziedzinie usprawnienia życia obywateli pióra p.Geringer de Oedenberg. Chodzi między innymi o jednolite ładowarki do telefonów czy też zaostrzanie kar za posiadanie pornografii dziecięcej. Wszyscy się zgodzimy że inicjatywy słuszne, pożyteczne. Pytanie tylko, czy ocena UE tylko poprzez jej dokonania względem obywateli nie będzie oceną krótkowzroczną ?
Patrząc na działanie UE w skali makro możemy zauważyć nieustanne ścieranie się interesów państw. Większość regulacji która zaszkodziłaby jakiemuś krajowi rozbija się poprzez weto, którym każde państwo członkowskie dysponuje. Teraz też dochodzi do próby przeforsowania interesów państw nie korzystających z węgla na rzecz większego opadatkowania tych które ten węgiel mają i chętnie korzystają. Zmiana polegać by miała na objęciu limitami emisji CO² branż które od niego były do tej pory wolne - transport, budownictwo oraz usługi.
Co by to oznaczało dla Polski ? Nie oszukujmy się - jeśli w jakiś sposób nie jesteśmy uzależnieni energetycznie od innych państw to dzięki temu że dysponujemy pokładami węgla z którego dalej chętnie korzystamy. Obecnie i tak cena węgla jest bardzo wysoka o czym mogli przekonać się ci palący zimą w piecach. Dodatkowe opadatkowanie zabije naszą gospodarkę poprzez upadek małych firm m.in budowlanych.
Rok temu propozycja takiej zmiany została storpedowana przez weto Wielkiej Brytanii i propozycja wraca jak bumerang w tym roku. Możnaby problem zignorować licząc że scenariusz z ubiegłego roku powtórzy się i teraz gdyby nie pomysł ustanowienia do 2023r. okresu przejściowego. Oznacza to nic innego jak szantaż - my wam proponujemy "kompromis" a wy zgadzacie się na niego nie chcąc wychodzić na awanturników europejskich.
Taka propozycja jest dużo bardziej realna i odniósł się do niej sceptycznie nawet Waldemar Pawlak który może będzie chciał się zrehabilitować po podpisaniu niekorzystnej dla Polski umowy z Gazpromem :
– Paliwa tradycyjne są dziś bardzo drogie. Wprowadzanie w takiej sytuacji jakichś dodatkowych obciążeń podatkowych na te paliwa prowadzi do absurdu, bo wtedy Europa zupełnie straci swoją konkurencyjność – twierdzi wicepremier Pawlak i zwraca też uwagę na zagrożenie inflacyjne.
Wiem, że interesuje nas zawsze bardziej to co się dzieje w naszym kraju i to całkowicie naturalne ale radzę również zwracać uwagę na to co UE próbuje przeforsować bo nader często zdarza się że zostajemy poinformowani o jakimś pomyśle po fakcie, gdzie jest zbyt późno by cokolwiek zmieniać.
Tak jak mówiłem mój tekst jest pewnego rodzaju odpowiedzią na euroentuzjazm p. Lidii Geringer de Oedenberg. Unia to niestety nie instytucja która nieba odchyliłaby swoim obywatelom ale najzwyczajniejsze miejsce starcia interesów jej członków. Jeśli będziemy sprzeciw wobec niej utożsamiać z zaściankiem czy zacofaniem to nasi politycy będą dalej tylko nieśmiało protestować. W końcu "szacunek w UE" łatwiej reklamować w kampanii wyborczej niż walczenie o polską rację stanu ale to temat na zupełnie inną notkę...
- m.zemla
żródło :
http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/509002,ue_wprowadzi_podatek_weglowy.html


Komentarze
Pokaż komentarze