598 obserwujących
693 notki
3871k odsłon
8687 odsłon

ROSYJSKIE NARRACJE WIKILEAKS

Wykop Skomentuj85

 Nie ma wątpliwości, że Rosjanie z uwagą śledzą postępy prac parlamentarnego zespołu PiS ds. zbadania przyczyn tragedii smoleńskiej. To ich media nadają główny ton narracji polskojęzycznych przekaźników oraz udzielają podpowiedzi rzecznikom kłamstwa smoleńskiego. Już opublikowana przez zespół Biała Księga, w której zawarto 19 wniosków dotyczących kwestii związanych z przygotowaniami do obchodów uroczystości katyńskich oraz organizacją i przebiegiem lotu do Smoleńska – wywołała gwałtowne reakcje rosyjskich ośrodków propagandy.

Gdy Władimir Mamontow redaktor organu Gazpromu”, „Izwiestii” określił publikację Białej Księgi jako "taniec na grobach" i uznał, że jest to „najczystszej wody brudna polityka” – dopiero wówczas komentatorzy polskojęzycznych mediów oraz ludzie z grupy rządzącej wyrazili swoje opinie. Ponieważ rosyjskie „czynniki oficjalne” odmówiły komentowania dowodów zawartych w Księdze, identycznie postąpili „polscy przyjaciele” uchylając się od rzeczowych komentarzy, a poprzestając na knajackich złośliwościach i twierdzeniach o „fobiach i frustracjach Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza”.

Już wówczas rozpoczęto kampanię „propagandowej prewencji”, której celem miało stać się zdyskredytowanie tez końcowego raportu zespołu smoleńskiego oraz atakowanie Antoniego Macierewicza i osób współpracujących z zespołem smoleńskim. Jako wzorcowym argument tej kampanii można wskazać opinię anonimowego autora ze stowarzyszenia SOWA, zrzeszającego byłych oficerów WSI, który tuż po publikacji Białej Księgi napisał:

„Mamy kolejny ”Raport Macierewicza”, tym razem na temat katastrofy smoleńskiej. Wierny harcownik Kaczyńskiego ponownie wkroczył do akcji i przy pomocy sprawdzonych, skutecznych metod sączy do głów Polaków to, co stanowi istotę bytu politycznego PIS-u, jad nienawiści zakamuflowany miłością do ojczyzny. [...] Szokuje wszystkich prawdą objawioną, prezentując mieszankę faktów i mitów i wyciągając z tej papki niewiarygodne wnioski, zawsze jednak służące konkretnemu celowi. Tym razem ma udowodnić, że katastrofa była zamachem i do tego z dużym prawdopodobieństwem udziału ekipy rządzącej.”

Nietrudno dostrzec, że motywy zawarte w tej opinii zostały następnie utrwalone w wielu wypowiedziach i publikacjach, a po poddaniu pewnym modyfikacjom znalazły miejsce w narracji niektórych osób zaangażowanych w tzw. śledztwa blogerskie bądź forsowanie tezy o „maskirowce”. 

Działania w ramach „propagandowej prewencji” wymagają jednak znacznie szerszego zasięgu i dotarcia z rosyjskim przekazem do światowej opinii publicznej. Tam bowiem, w najbliższym czasie  może rozgrywać się walka z kłamstwem smoleńskim.

 

Perspektywa zorganizowania przez zespół parlamentarny konferencji w Brukseli oraz zapowiedź udziału ekspertów zespołu w międzynarodowej konferencji "Earth and Space 2012" w Pasadenie, gdzie jeden dzień ma zostać poświęcony sprawie katastrofy smoleńskiej, nie mogły ujść uwadze służb płk Putina. Z programu konferencji wiadomo, że w dniu 17 kwietnia przewidziano specjalną sesję plenarną, podczas której głównym mówcą będzie prof. Wiesław Binienda – wykładowca Uniwersytetu w Akron, ekspert zespołu parlamentarnego. Antoni Macierewicz w wywiadzie z grudnia 2011 roku wyraźnie sygnalizował, że ludzie współpracujący z zespołem stali się obiektem zainteresowania i nacisków służb rosyjskich. Padły tam słowa: „Oni (tego) doświadczyli i jeszcze raz powtarzam, nie są to naciski medialne, a sprawa jest naprawdę poważna. Zobaczymy jak dalej to się potoczy, będzie musiało to pociągnąć za sobą kontrreakcję, co jest oczywiste. Mogę jeszcze dodać, że służby rosyjskie są wyraźnie poruszone tą konferencją i reagują.”

Należało się zatem spodziewać, że tuż przed konferencją w Pasadenie zostaną podjęte wielowątkowe działania dezinformacyjne służące m.in. utrwaleniu rosyjskiej wersji wydarzeń.

Jako wręcz klasyczny przykład takich działań, należałoby wskazać publikację portalu WikiLeaks, na którym ujawniono służbowe e-maile pracowników Stratforu, prywatnej organizacji wywiadowczej. Wśród ujawnionych dokumentów znalazła się wiadomości z 22 kwietnia 2010 r., w której wiceprezydent Statforu Fred Burton cytuje opinie Siergieja Tretiakowa - byłego agenta KGB, a potem Służby Wywiadu Zagranicznego, który w 2000 roku podjął współpracę z Amerykanami.

Z treści e- maila wyraźnie wynika, że zdaniem byłego agenta KGB: „intencją Rosjan nie było zabicie Kaczyńskiego", a „zmuszenie go do lądowania w Mińsku”, po to, by udaremnić polskiej delegacji udział w uroczystościach katyńskich.  Rosjanie mieli „celowo odmawiać prawa do lądowania wiedząc, że polski prezydent będzie chciał zmusić pilota”. Plan się nie powiódł, bo „zamiast tego piloci próbowali lądować i rozbili samolot”.

Wykop Skomentuj85
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale