599 obserwujących
693 notki
3858k odsłon
1047 odsłon

ONI ŻYJĄ - (BYDGOSZCZ 1984 - ABW 2008 )

Wykop Skomentuj46

Gdy przed kilkoma dniami zamieściłem wpis ZEMKE - BRAKUJĄCE OGNIWO sądziłem, że wkrótce pojawi się więcej informacji, wzmacniających tezę, że motywem akcji ABW wobec Pietrzaka, Bączka i Sumlińskiego była sprawa zabójstwa ks.Jerzego, a inspiratorem tych działań mógł być Janusz Zemke, reprezentujący środowisko służb PRL-u.

Ponieważ od kilku tygodni, media i politycy PIS-u, jako jedyny cel działań ABW wskazują prowokację wobec Komisji Weryfikacyjnej, rola Janusza Zemke i jego udziału w tej operacji zeszła z pola widzenia. Nie negując faktu, iż motywem kombinacji operacyjnej przeciwko członkom Komisji była chęć skompromitowania tego organu i zastraszenia jego członków twierdzę, że ten motyw mógł stanowić „przykrycie” dla celu znacznie ważniejszego, z punktu widzenia zagrożenia interesów komunistycznej nomenklatury.

W poprzednim wpisie na ten temat wskazywałem, że w marcu 2007r. Janusz Zemke był „bohaterem” programu, wyemitowanego w telewizji bydgoskiej, w którym powoływano się na akta lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Do 2004 r. śledztwo w sprawie śmierci ks.Popiełuszki nadzorował lubelski zespół śledczy, pod kontrolą prokuratora Andrzeja Witkowskiego. Nazwisko posła Zemke pojawia się w dokumentach tego śledztwa. Zapisano w nich zeznania Stefana Stefańskiego., byłego szefa wojewódzkich struktur Służby Bezpieczeństwa w Bydgoszczy, który twierdzi, że był naciskany przez ówczesnego sekretarza wojewódzkiego partii Janusza Zemke, żeby nie angażować się mocno w śledztwo dotyczące morderstwa.

Jednym z dziennikarzy tworzących ten program był Wojciech Sumliński, autor książki „Kto naprawdę Go zabił?”.

Podczas rewizji w dniu 15 maja br. ABW zabrało dziennikarzowi dokumenty związane ze śledztwem w sprawie zabójstwa ks.Popiełuszki. W wypowiedzi dla regionalnego Radia Podlasie, Sumliński stwierdził, że „w mieszkaniu zarekwirowano trzy tysiące tajnych, poufnych i niejawnych dokumentów. Były to dokumenty dotyczące sprawy ks. Popiełuszki, którą zajmuję się od kilku lat.” Sumliński zbierał również dokumenty związane z WSI – „Dziennikarz przyznał, że dokumenty, które posiadał nie pochodzą z komisji weryfikacyjnej, mogą być jedynie z nią związane. Przyznał także, że od dłuższego czasu zbierał dokumenty o WSI gdyż miał napisać książkę o służbach.”

Okazuje się, że również druga z ofiar akcji ABW - Leszek Pietrzak, jest bezpośrednio związany ze śledztwem w sprawie zabójstwa ks.Jerzego, gdyż uczestniczył jako biegły w postępowaniu, prowadzonym przez lubelski IPN. 17 października 2007r. Pietrzak opublikował w gazecie „Polska” obszerny artykuł, w którym podzielił się wiedzą na temat śledztwa.

- "Bezpieka chciała torturami zmusić ks. Popiełuszkę do współpracy. Kapłan zginął, bo nie chciał zostać tajnym współpracownikiem SB" - napisał w artykule Pietrzak. Ujawnił też, że „politycznie i prawnie za śmierć ks. Jerzego odpowiadają gen. Wojciech Jaruzelski, ówczesny szef państwa, i gen. Czesław Kiszczak, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych". Pietrzak przypomniał również o złowrogiej roli oddziału Wojskowych Służb Wewnętrznych, które śledziły kpt. Grzegorza Piotrowskiego, mordercę ks. Jerzego.”(podr. moje)

Kilka dni po opublikowaniu artykułu, Pietrzak został wezwany na przesłuchanie, w charakterze świadka. Miał zeznawać w sprawie "funkcjonowania w okresie od 28 listopada 1956 r. do 31 grudnia 1989 r. w strukturach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych związku kierowanego przez osoby zajmujące najwyższe stanowiska państwowe, który miał na celu dokonywanie przestępstw, w tym zabójstw działaczy opozycji politycznej i duchowieństwa".

Zdaniem niektórych prawników, wezwanie biegłego na świadka jest sprzeczne z art. 200 kodeksu post. karnego. Mówi on, że "osoby, które brały udział w wydaniu opinii, w razie potrzeby przesłuchiwane były w charakterze biegłych". Dlaczego więc Pietrzak otrzymał takie wezwanie? On sam twierdził wówczas, że takimi działaniami próbuje zamknąć mu się usta i zmusić do milczenia.

Pojawia się pytanie – czy można uznać za przypadek fakt, że akcją ABW objęto tych właśnie dwóch ludzi, mających dużą wiedzę na temat zabójstwa ks. Jerzego i mogących posiadać dokumenty, związane ze sprawą? Czy jest dziełem przypadku, że w kombinacji tej pojawia się Janusz Zemke, o którego roli w roku 1984 Stefan Stefanowski zeznawał w śledztwie IPN-u oraz jego przyjaciel, bydgoski esbek, Henryk Grobelny?

Nie jest tajemnicą, że również Piotr Bączek był autorem wielu publikacji na temat zabójstwa ks. Jerzego, a jego znajomość z Sumlińskim miała ścisły związek z wieloletnim śledztwem dziennikarza. Przypomnę jedynie ważną rozmowę Bączka z Krzysztofem Kąkolewskim, na temat zabójstwa ks. Popiełuszki, z kwietnia 2004 roku, zamieszczoną w nr.15-16 „GŁOSU”.

Wykop Skomentuj46
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale