Blog
Bez dekretu
Aleksander Ścios
600 obserwujących 693 notki 3851194 odsłony
Aleksander Ścios, 15 lipca 2008 r.

GRUPA OPERACYJNA WARSZAWA - STASI W POLSCE

Działalność na terenie Polski Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego Niemieckiej Republiki Demokratycznej (Ministerium für Staatssicherheit (MfS), znanego jako STASI, do dziś budzi uzasadnione emocje. Po pierwsze, zapewne dlatego, że chodzi o służbę niemiecka, po drugie, ponieważ służby te uznawane była za niezwykle sprawne, a zatem ich działalność miała duże znaczenie w zwalczaniu polskiej opozycji.

Przywódcy NRD - sztucznego tworu, powstałego z woli sowieckiej Rosji, zawsze należeli do sojuszniczej „awangardy" państw satelitarnych bloku komunistycznego. W sytuacji podziału Niemiec na dwa państwa o odmiennych ustrojach oraz w związku z tym, że Republika Federalna Niemiec nie uznała NRD za pełnoprawny podmiot państwowy na arenie międzynarodowej, wschodnioniemieckie kierownictwo partii i państwa wymagało szczególnej ochrony Związku Radzieckiego. Racja stanu NRD była więc związana z konkurencją ustrojową miedzy dwoma państwami niemieckimi i zależnością od ochrony sowieckiej. Ten stan rzeczy powodował, że przywódcy NRD należeli do najbardziej gorliwych strażników systemu komunistycznego, a ich służby cieszyły się zaufaniem towarzyszy radzieckich. Sekretarz generalny KC SED Erich Honecker w rozmowie ze Stefanem Olszowskim, ambasadorem PRL w Berlinie Wschodnim w dniu 20 XI 1980 r. wyraził dobitnie swój stosunek do polskich wydarzeń z roku 1980 - „Nie opowiadamy się za rozlewem krwi. To jest środek ostateczny. Ale użyć należy także i tego ostatecznego środka, jeżeli trzeba będzie bronić władzy robotniczo-chłopskiej. To są nasze doświadczenia z 1953 r., na to wskazują wydarzenia węgierskie z 1956 r. i w Czechosłowacji w 1968 r."

Wraz ze wzrostem wpływu środowisk opozycyjnych na procesy polityczne w Polsce, nasz kraj z wiernego sprzymierzeńca wspólnoty państw socjalistycznych stał się niepewnym ogniwem, które zagrażało nie tylko jej jedności, ale także wątłej równowadze sił w Europie, a ponadto, jako przykład dla innych, stanowił zagrożenie dla wewnętrznej stabilności pozostałych krajów bloku wschodniego.

O ile więc przed rokiem 1980 na terenie Polski oficjalnie służby wschodnioniemieckie nie prowadziły działalności, o tyle po podpisaniu „porozumień gdańskich", Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego NRD, na rozkaz kierownictwa SED, zmobilizowało swoje siły, aby „za pomocą dostępnych środków uchronić przed rozerwaniem najsłabsze ogniwo Układu Warszawskiego." Dla MBP - podobnie jak dla innych tajnych służb krajów socjalistycznych , Polska stała się terenem działań operacyjnych.

Najważniejszą rolę w tej działalności odgrywał Wydział Główny II Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego (MfS-Hauptabteilung II), czyli kontrwywiad. Do jego zadań należały: koordynacja współpracy z partnerskimi służbami, demaskowanie rezydentur i poszczególnych agentów państw należących do NATO ze szczególnym uwzględnieniem RFN, a także informowanie kierownictwa partyjnego i państwowego NRD o zjawiskach ważnych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwowego.

8 września 1980 roku, na mocy porozumienia z władzami polskimi, rozpoczęła działalność Grupa Operacyjna Warszawa. Do jej zadań należało: „zapewnienie stałych oficjalnych kontaktów z polskimi organami bezpieczeństwa, koordynacja tajnych działań w przedstawicielstwach NRD w Polsce, łącznie z werbowaniem nowych tajnych współpracowników, rozpoznanie i opracowanie współpracowników tajnych służb w przedstawicielstwach krajów niesocjalistycznych w Polsce oraz stała analiza sytuacji wewnętrznej".

Najważniejsze zadania Grupy Operacyjnej Warszawa na rok 1982, ujęte zostały w dokumencie z 18 listopada 1981 r. - „Porozumienie między Głównym Zarządem II i Departamentem II polskiego MSW dotyczące czynności grup operacyjnych MBP NRD w PRL."

Najistotniejsze z zadań polegało na zdobywaniu informacji dotyczących układu sił w Polsce. W tym celu Główny Zarząd Wywiadu oddelegował do Polski oficera łącznikowego Güntera Hasteroka, a wkrótce potem, innych agentów MBP. Do roku 1982 Grupa Operacyjna Warszawa pod dowództwem ppłk. Herbricha została uzupełniona o mjr. Wenzla, Reimanna, Gottschlinga oraz Fiedlera. Głównym pełnomocnikiem do spraw bezpieczeństwa ambasady (ambasadorem NRD był wówczas Egon Winkelmann) został kpt. Pfeffer.

Na podstawie planu zastępcy ministra bezpieczeństwa państwowego NRD, dotyczącego „pozyskiwania informacji odnośnie wrogiej działalności przeciwko PRL i innym krajom socjalistycznym, Berlin, 17 XI 1980 r., k. 487-493, wiemy o oficjalnych powiązaniach grupy operacyjnej z polskimi służbami bezpieczeństwa oraz o ich efektywnym wykorzystaniu,w celu zdobycia dodatkowych informacji. Kontakty z polskim MSW miały zostać rozbudowane do poziomu zastępców kierowników i kierowników poszczególnych wydziałów. Członkowie grupy operacyjnej mieli wykorzystywać kontakty z komendantami milicji w ich okręgach konsularnych w celu „stworzenia dalszych powiązań z polskimi służbami bezpieczeństwa i milicją w poszczególnych województwach." Poza tym, poprzez tajnych współpracowników i osoby kontaktowe (Kontaktpartnern), należało nawiązać kontakt z „wrogimi siłami".

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Mail: bezdekretu@gmail.com 

....................

Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na „zdradę o świcie” i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu „niezastąpionych”. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo.

............... image

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • detoxic Mówiąc szczerze - nie interesuje mnie rzesza ujadaczy zadowolonych z mojego odejścia....
  • obiboknawlasnykoszt Proszę też tę drogę wskazywać innym :) Dziękuję Panu i pozdrawiam
  • obiboknawlasnykoszt Jest Pan wielce łaskawy z tą lampą, bo ja zostawiłbym ich w kompletnych...

Tematy w dziale