Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki
38
BLOG

Tydzień modlitw o jedność chrześcijan. Wstęp

Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki Kultura Obserwuj notkę 1

 

Trzeba podzielić zjawisko ekumenizmu na trzy zasadnicze rodzaje, aby lepiej zrozumieć główne aspekty ekumenizmu, a tym samym odnaleźć ten model dążenia ku jedności, w który byłbym w stanie się zaangażować. Wyróżnić więc należy – proszę się nie przestraszyć nazewnictwem – ekumenizm duchowy (oecumenismus spiritualis), ekumenizm doktrynalny (oecumenismus scientialis) i ekumenizm praktyczny (oecumenismus practicalis).
Pierwszy z nich został nazwany przez Ojców Vaticanum II „duszą” ekumenizmu i nim zajmiemy się przede wszystkim, co – miejmy nadzieję – zachęci do praktykowania trzeciego rodzaju, który byłby praktycznym wyrazem już istniejącej jedności lub dążeniem do jej osiągnięcia.
Ekumenizm duchowy bazuje na założeniu, że prawdziwa jedność, a tym bardziej jedność odzyskana po podziałach, jest możliwa tylko dzięki działaniu Ducha Świętego. To założenie nie zwalnia chrześcijan z obowiązku poszukiwania jedności, ale wręcz przeciwnie – wzywa ich do tego, aby z całych sił próbowali odczytywać zamiary Ducha i podążali za Jego tchnieniem.
Chodzi więc na pierwszym miejscu o to, aby Kościół dążył do takiej odnowy i przemiany swojej tożsamości, która byłaby zgodna z wolą Bożą. Innymi słowy – nadchodząca jedność dokonuje się na drodze coraz głębszego poddania siebie i całych wspólnot wyznaniowych Panu. A ponieważ przyczyną podziałów nie może być nic innego, jak wina i grzech, dlatego proces pojednania musi się rozpocząć od: żalu, nawrócenia, pojednania z Bogiem oraz wzajemnego przebaczenia.
Również kolejny krok nie jest jeszcze bezpośrednio skierowany ku innym chrześcijanom: „Niech pamiętają wszyscy wyznawcy Chrystusa, że tym lepiej posuwają naprzód sprawę jedności chrześcijan, a nawet ją realizują, im bardziej nieskazitelne usiłują wieść życie w duchu Ewangelii. Im mocniejszą więzią będą zespoleni z Ojcem, Słowem i Duchem, tym głębiej i łatwiej potrafią pomnażać wzajemne braterstwo” („Dekret o Ekumenizmie”, 7). Każdy z nas, jako członek Kościoła, a także Kościół jako całość, jest wezwany do tego, aby po wyznaniu grzechów i nawróceniu wzrastał ku Panu w świętości.
Do takiej wizji ekumenizmu soborowy dokument dodaje jeszcze jeden element – modlitwę: „To nawrócenie serca i świętość życia łącznie z publicznymi i prywatnymi modlitwami o jedność chrześcijan należy uznać za dusze całego ruchu ekumenicznego, a słusznie można je zwać ekumenizmem duchowym (...) W pewnych specjalnych okolicznościach, takich jak zapowiedziane modły «o jedność» (...) dopuszczalne jest, a nawet pożądane zespolenie katolików z braćmi odłączonymi w modlitwie” (Tamże, 8).


 
Sławomir Zatwardnicki


 
Jest to fragment tekstu, który ukazał się wstyczniowo-lutowym wydaniu „Biblioteki Kaznodziejskiej”.


 

Teolog, publicysta, autor wielu artykułów oraz dwudziestu książek; ostatnio wydał: Maryja. Dlaczego nie?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura