Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki
121
BLOG

Duchowa płodność

Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki Kultura Obserwuj notkę 0

 

Zaraz po scenie ofiarowania Izaaka otrzymuje czytelnik, jeszcze w tym samym dwudziestym drugim rozdziale, informację o potomstwie brata Abrahama, Nachora i jego żony Milki. Nie należy podejrzewać przypadku w tym, że Bóg zechciał, aby właśnie w tym miejscu Pisma znalazła się taka informacja. Tym bardziej, że fragment ten logicznie rzecz biorąc powinien był się pojawić po urodzeniu Izaaka (Rdz 21,1-7), skoro Milka, jak Sara, „również urodziła”.
Pamiętamy, jak wcześniej Abraham, nie tak w sercu zjednoczony z Bogiem jak teraz, po wydarzeniu na górze Moria, modlił się o to, aby Bóg otworzył łono kobiet z otoczenia Abimeleka. Mimo, że nie tak oczyszczony w duszy, wysłuchany został wtedy. W tym świetle patrząc na podany czytelnikowi fragment odczytać możemy w nim znak duchowej płodności Abrahama. Jak gdyby Bóg chciał pokazać, że serce całkowicie Jemu oddane i zjednoczone z Nim, zaczyna przynosić owoce. Błogosławieństwo obejmuje całą rodzinę Abrahama, mimo tego że tylko on wyszedł z ziemi rodzinnej (widać warto słuchać wezwania Pana, nawet jeżeli wiąże się to z opuszczeniem bliskich osób, które w końcu i tak na tym skorzystają).
Chodzi o duchowe owoce i potomstwo nie według krwi, którego obrazem są narodziny potomstwa krewnych – według krwi – Abrahama. Bo już w przypadku Maryi będzie to właśnie potomstwo duchowe. Ten fragment zdaje się właśnie Ją zapowiadać. W świetle Objawienia Nowego Testamentu opowiadanie o Abrahamie staje się bardziej czytelne, z kolei światło Abrahama oświeca i pozwala wniknąć w tajemnice Nowego Testamentu, w tym te dotyczące roli Maryi.
„Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19,26n).
Proszę zauważyć, że Pan Jezus wypowiada powyższe słowa z Krzyża. Wypowiada te słowa co prawda nie do nas, a do Jana, ale umiłowany uczeń Jezusa symbolizuje każdego wierzącego. Tak więc Maryja na wzór Abrahama, ale przewyższając go oczywiście godnością staje się duchową Matką wszystkich wierzących. Abraham był Jej cieniem.

Teolog, publicysta, autor wielu artykułów oraz dwudziestu książek; ostatnio wydał: Maryja. Dlaczego nie?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura