Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki
80
BLOG

Nie odwracaj się!

Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki Kultura Obserwuj notkę 0

 

Któż jak nie Abraham jako pierwszy wypełnił te słowa, które w przyszłości wypowie Ten, który pierwejjest niżeli Abrahamstał się (por. J 8,58)?
„Do innego rzekł:«Pójdź za Mną!» Ten zaś odpowiedział:«Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca!» Odparł mu:«Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże!» Jeszcze inny rzekł:«Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu!» Jezus mu odpowiedział:«Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego»” (Łk 9,59-62).
Bo raz wyszedłszy z ziemi rodzinnej i z domu ojca – nie zamierza Abraham tam wracać. I nie tylko to – wszak on sam jest już nawet za stary na takie powroty – nie tylko że sam nie wróci, ale nie pozwoli zrobić tego również swojemu synowi. Wie Abraham, że nie tylko o niego chodziło, ale o następujące po nim i z niego zrodzone pokolenia, którym nie wolno odrzucić Bożego powołania. Zostawiwszy ojca nie wróci go pogrzebać, a przebywawszy w ziemi Kanaan znajdzie sposób, aby z rodzinnego kraju pochodziła żona dla syna obietnicy, ale bez takiego zagrożenia, że Izaak wróci tam, skąd jego ojciec wyszedł.
To ostatnie zadanie Abrahama – wszak obie obietnice Boga albo już się spełniły, albo zaczęły spełniać: syn został zrodzony, a „ojciec narodów” jako rękojmię otrzymania całego kraju nabył pieczarę na grób Sary. Tak więc rola patriarchy dobiega końca, jeszcze tylko musi uzyskać on pewność, że jego syn podejmie dalej Boże obietnice. Te obietnice muszą wypełnić się w sposób dosłowny i widzialny – nie wolno Izaakowi więc wrócić do ziemi przodków. Abraham przemawia po raz ostatni, kiedy wydaje polecenie swojemu słudze (niektórzy uważają, choć Pismo nie potwierdza tego w sposób bezpośredni, że mógł nim być Eliezer z Rdz 15,2), którego wtajemnicza w swój, a właściwie Boży plan. Słowa Abrahama skierowane do sługi: „Pójdziesz do mego rodzinnego kraju i wybierzesz żonę dla mego syna Izaaka” (w.4), wskazują z jednej strony na wielki autorytet Abrahama, a z drugiej na wielki autorytet sługi, który w zastępstwie ojca będzie mógł wskazać kandydatkę na żonę Izaaka.
Bo trzeba zaaranżować małżeństwo dla syna, a żona nie może pochodzić z kraju Kanaan; być może także z powodu ryzyka przejęcia od Kanaanejek kultu bałwochwalczego (w późniejszym Izraelu małżeństwa z kananejskimi kobietami były zabronione – por. Pwt 7,3; Ezd 10), jednak bardziej chodzi pewnie o wypełnienie obietnicy potomstwa i ziemi. Nie bez podstawy można domniemywać, że osoba wychowana w podobnej kulturze będzie służyła zrozumieniu małżonków (por. Rdz 24,67: „Wziąwszy Rebekę za żonę, Izaak miłował ją, bo była mu pociechą po matce”).
Oczywiście sługa nie jest przyjacielem Jahwe, dlatego w odróżnieniu od swojego pana będzie potrzebował innego prowadzenia niż Abraham. Do tej pory Bóg przez swoje objawienia i słowa prowadził patriarchę, teraz przez znaki będzie przemawiał do posłanego przez niego sługi. Widać w tym po pierwsze, że Bóg w różny sposób może przemawiać, a po drugie – że tym, których serca dalej są od niego, nie może objawić pewnych rzeczy wprost, ale musi posługiwać się zewnętrznymi poleceniami i znakami. Sługa musi powoływać się nie na dane sobie obietnice i swoją relację z Bogiem, ale na doświadczenie przymierza i przyjaźni z Bogiem będące udziałem Abrahama. Potem odwoła się do towarzyszącej przymierzu Bożej miłości (hesed) do Abrahama, w imieniu którego działa: „Panie, Boże pana mego Abrahama...” (w.12).
Teraz jednak słyszy: „Połóż mi swą rękę pod biodro, bo chcę, żebyś mi przysiągł...”. My z kolei słyszymy w tych słowach Abrahama jakąś tajemnicę i prawie że czujemy ciężar tego sekretu i odpowiedzialności, który przyjdzie za chwilę dźwigać przysięgającemu. Powiada się, że synowie pochodzą z bioder ojców (por. Rdz 46,26), owe biodra to eufemistyczne określenie męskiego narządu płciowego. Semici wkładali rękę pod biodro, bo ta część ciała wiązała się z przekazywaniem życia, a także z myśleniem i odczuwaniem (Pismo uważa „nerki” za odpowiednik naszego „serca”). Być może dziś taka przysięga wyraziłaby się położeniem ręki na sercu – jako ośrodku życia, myśli i uczuć ludzkich, wydaje się jednak tamten gest być bardziej tajemniczym. Jak intymna i głęboko w sercu Abrahama leżąca musi to być sprawa, że każe słudze kłaść rękę w takim miejscu! Pamiętając grzech syna Noego, który zobaczył nagość ojca i opowiadał o niej, tym bardziej świadomi jesteśmy tajemnicy wyjątkowości tego gestu. Może jest on również nałożeniem na składającego przysięgę karę kastracji, gdyby nie wypełnił powierzonego mu zadania?
Serce Abrahama jest całkowicie poddane Bogu i pożąda wypełnienia Jego woli. Jest całkowicie posłuszny temu powołaniu, które usłyszał kiedyś (por. Rdz 12,1) i polega już tylko na Bogu. W przeciwieństwie do swojego sługi wierzy, że uda się sprowadzić żonę dla Abrahama bez potrzeby podróży syna do ziemi rodzinnej swojego ojca. Sługa pyta jeszcze, czy gdyby kobieta nie chciała przyjść do Kanaanu,może Izaak pojechać po nią, ale słyszy stanowcze Abrahamowe: „Bacz, byś nie odprowadzał tam mego syna!” (w.6). Będzie sługa zwolniony z wypełnienia zadania tylko w jednym wypadku: gdy kandydatka na żonę nie zechce opuścić swojej ziemi, aby przybyć do Kanaanu; tak jakby Abraham pamiętał jeszcze Boże wezwanie do opuszczenia ziemi rodzinnej, które skierował do Niego Bóg – tak jak On zostawił patriarsze wolność, tak teraz Abraham pozostawia wolność innym.
Abraham jako pierwszy wypełnił te słowa, które w przyszłości wypowie Ten, który pierwejjest niżeli Abrahamstał się (por. J 8,58).

Teolog, publicysta, autor wielu artykułów oraz dwudziestu książek; ostatnio wydał: Maryja. Dlaczego nie?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura