Wiadomo, że Łukasz celowo zestawia dwa zwiastowania: najpierw anioł Gabriel ukazuje się Zachariaszowi (Łk 1,11-20), a potem Maryi (Łk 1,26-38). Zestawienie takie oprócz innych celów ma również i ten, że postawa Maryi – Jej odpowiedź na Bożą wolę – w porównaniu z reakcją kapłana jawi się jeszcze bardziej wyjątkową.
Do tych dwóch zwiastowań obecnych w Łukaszowej Ewangelii dodać można i trzecie, przekazane przez ewangelistę Mateusza. Anioł Pański ukazuje się również Józefowi, mężowi Maryi (Mt 1,18-25). „Zachodzi bliska analogia pomiędzy tym«zwiastowaniem» w zapisie Mateuszowym a tamtym Łukaszowym.Zwiastun Boży wtajemnicza Józefa w sprawę macierzyństwa Maryi”(Jan Paweł II,REDEMPTORIS CUSTOS, 3).
Zgodnie z Arystotelesowską tezą, że „całość to więcej niż suma części”, analiza porównawcza tych trzech zwiastowań okazuje się rzucać dodatkowe światło na każde z nich, w tym na to, co najbardziej nas interesuje: reakcję tych, którzy stali się odbiorcami zwiastowania. W ten sposób na tle reakcji Zachariasza ukazuje się jeszcze wyraźniej wyjątkowość nie tylko Maryi, ale także i Józefa, z kolei porównanie zwiastowania Maryi do zwiastowania Józefa ukazuje w pełni wyjątkowość powołania obu Małżonków do udziale w tej samej Tajemnicy.
Nie ma tu miejsca, żeby pozbierać wszystkie perły Słowa, które zostają ukazane naszym oczom – poświęcić trzeba na ich podziwianie osobny czas medytacji. Ale przynajmniej kilka z nich, dla zachęty, podnieśmy, aby zachwycić się nimi; weźmy do ręki trzy razy po trzy perły naraz – po jednej z każdego zwiastowania.
1. „Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego” (Łk 1,11n). „Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie” (Łk 1,28n). „...oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł (…) Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak...” (Mt 1,20.24).
Zachariasz przeraża się i strach pada na niego, reakcja Maryi na ukazanie się anioła jest inna: zmieszała się, ale nie przeraziła, i od razu zaczyna rozważać słowo – co ono miałoby znaczyć. Józefowi anioł ukazuje się we śnie – nic nie wiemy, żeby miał się wystraszyć; w każdym razie zaraz po przebudzeniu wypełnia usłyszane słowo; nie musi go rozważać, bo polecenie jest proste (polecenie, nie jego wypełnienie czy tym bardziej zrozumienie roli Józefa w Tajemnicy macierzyństwa Maryi).
2. „Lecz anioł rzekł do niego: «Nie bój się Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan” (Łk 1,13). „Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus” (Łk 1,30-31). „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło” (Mt 1,20).
Gabriel oznajmia Zachariaszowi, że jego prośba została wysłuchana – musiał więc prosić o dziecko. Maryja nie prosiła o to, co zostało Jej dane, bo Jej jedynym pragnieniem było pełnić wolę Pana; poczęcie Dziecięcia następuje nie ze względu na Jej prośbę – wynika z łaski Boga i Jego woli. Józef z kolei czego innego oczekiwał i nie wie, jak sobie poradzić w sytuacji brzemienności jego Małżonki – anioł przekonuje go, że i on ma udział w tej Bożej Tajemnicy. „Od chwili zwiastowania znalazł się Józef — wraz z Maryją — niejakowewnątrz tajemnicy«od wieków ukrytej w Bogu», która przyoblekła się w ciało:«Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas»(J 1, 14)” (Jan Paweł II, tamże, 15).
3. „Na to rzekł Zachariasz do anioła: «Po czym to poznam? Bo ja jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku». Odpowiedział mu anioł: «Ja jestem Gabriel, który stoję przed Bogiem. A zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną. A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie»” (Łk 1,18-20).„Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»” (Łk 1,34). I dalej, już po wyjaśnieniach Gabriela: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” (Łk 1,38). „Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański” (Mt 1,24).
Pytanie Zachariasza jest wyrazem jego niewiary, a nie prośby o wyjaśnienie. Skutkiem tej niewiary jest to, że pozostanie przez jakiś czas niemową. Nie tak jest z pytaniem Maryi – nie wynika ono z niedowierzania, chce Maryja po prostu zrozumieć, jak może stać się to, co zapowiada anioł w sytuacji, w której postawił Ją wcześniejszy wybór – pozostania Dziewicą. „Józef natomiast (…) w momencie swego«zwiastowania» nie wypowiedział żadnego słowa, a jedynie«uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański» (Mt 1,24).A to pierwsze«uczynił»stało się początkiem „drogi Józefa” (Jan Paweł II, tamże, 17). Milczenie Józefa nie jest skutkiem niewiary, wręcz odwrotnie – milczy, bo wszystko to, co ma do powiedzenia, wyraża czynem, który jest posłuszeństwem wiary (por. Rz 16,26; Rz 1,5; 2Kor 10,5-6).
Sławomir Zatwardnicki
Tekst ukazał się w marcowo-kwietniowej „Bibliotece Kaznodziejskiej”.



Komentarze
Pokaż komentarze