Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki
32
BLOG

Słońce nad złym ojcem

Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki Kultura Obserwuj notkę 0

Wysiadł z autobusu. Pies zaplątał się i może nawet owinął się smyczą wokół jego nóg. Gdybym był bardziej spostrzegawczy, wiedziałbym czym go uderzył- smyczą od telefonu komórkowego? Musiał mieć zły dzień, bo uderzył mocno (a może to on był po prostu zły?). Zapiszczał nie pies, ale starsze panie w autobusie; coś mniej więcej w stylu: „Powinni takim zabronić posiadania psów”. 

Oni? Czyli kto? Państwo powinno wydać kolejny przepis? Przymusowe szczepienia i rejestracje dla właścicieli psów? 

A ja już od jakiegoś czasu zdziwiony jestem tym, że „On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych” (Mt 5,45b). On pozwolił temu chłopakowi bić psa. Władca pozwolił. 

Dał też życie mojemu dziecku, prawdopodobnie córce, która na razie szczęśliwie jest chroniona przed moim grzechem w Olinym łonie. I tym samym pozwolił mi być ojcem; dobrym lub złym ojcem; dobrym i złym. 

Myślałem kiedyś o tym, obserwując podobną scenę do tej opisanej w pierwszym akapicie. Tylko że w tej sytuacji nie chodziło o psa, a o dziecko; i nie było bicia smyczą, a zadawanie psychicznych ran, głębokich i trudno gojących się. I tylko w pierwszej chwili zadawałem sobie pytanie, jak Pan życia może dać takim ludziom dziecko, bo już po chwili przyszło do mnie światło zrozumienia. I pojąłem, że nie ma różnicy między mną a tamtymi ludźmi; ja jestem tak samo zły, co z tego że w inny, może mniej jaskrawy sposób zgrzeszę przeciwko własnemu dziecku? 

Jego słońce wzeszło nad ich, i nad moim życiem. Ale najtrudniejsze w tym będzie miłowanie siebie właśnie takiego, złego, w myśl Mt 5,44-45a: „A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie...”. Prześladuje mnie ta moja grzeszność, jestem nieprzyjacielem samego siebie, ale aby być synem Ojca, będę się miłować. Wierzę, że pomoże mi w tym umiłowaniu siebie miłość mojego dziecka do mnie- która wzejdzie już niedługo jak Jego słońce, czy będę dobry, czy zły. 

Ono umiłuje ojca- nieprzyjaciela, ponieważ jest dzieckiem Ojca niebieskiego.

Teolog, publicysta, autor wielu artykułów oraz dwudziestu książek; ostatnio wydał: Maryja. Dlaczego nie?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura