70
BLOG
Niewiara, beznadzieja i miłość własna
Kiedy jechaliśmy do kościoła na czuwanie przed Zesłaniem Ducha Świętego, widziałem mężczyznę, który wyszedł przed bar; autobus skręcił na skrzyżowaniu, więc głowy nie daję, ale prawdopodobnie trzymał on w ręku kufel z piwem. Podejrzewam, że dla niego ten dzień niczym się nie różnił od innych dni. Na nic nie czekał, nawet jeżeli założyć, że swoim kuflowym kumplom mówił, ze czeka aż żona się zmieni, a szef- dajmy na to że pracował na budowie- da szybciej wypłatę. W nic już nie wierzył. Z kolei przed tym zabrzańskim kościołem z szarego kamienia stały smutne, chociaż różnokolorowe znicze, podobne do „grobów, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa” (por. Mt 23,26). Przypuszczam, że ta osoba, która je sprzedaje nie ma już żadnej nadziei, bo nawet jeżeli przyzwyczajona do grobów nie pamięta o śmierci, to tym bardziej nie myśli o tym, że może jeszcze czegoś oczekiwać. Smutna beznadzieja. A z Gliwic, Zabrza i Knurowa, a być może i z innych miejscowości również zjeżdżali się ci, którzy mieli czuwać. Zastanawiałem się, czego oczekujemy od Ducha Świętego. Czy poprawy swojego duchowego samopoczucia? A może kolejnego religijnego przeżycia? Wątpię, czy znamy Ducha jako Tego, który chce w miejsce naszych zapatrzonych w siebie serc dać serce Jezusa. Miłość do pana z kuflem i smutnej sprzedawczyni zniczy? Dobry Pasterz pewnie napełni Duchem nas, potrzebujące Pocieszyciela owce, bo jest przecież dobrym pasterzem. Ale przecież Jego serce jest już przy tamtym niewierzącym mężczyźnie i nie mającej nadziei sprzedawczyni zniczy, do nich chciałby pójść ze swoją miłością, ich szuka. Tymczasem musi z tego zrezygnować, bo od dwudziestej w Chrystusie Królu trwa Czuwanie, i tam musi być obecny. Zresztą, nie może zapomnieć o tym, że i tak tam jest- zostawił przecież swoje Ciało. Wraca więc po raz kolejny do stu dziewięćdziesięciu ośmiu owiec, ale Jego serce jest już przy tamtych dwóch zgubionych. Jeżeli te już znalezione nie pójdą tam za Nim, zostaną bez Pasterza i w końcu same się pogubią.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)