Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki
41
BLOG

Twarz, ale w lustrze

Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki Kultura Obserwuj notkę 1

Wierna Czytelniczka Mojego Bloga myli się myśląc, że Stary Testament pełen jest opisów duchowych wybrańców, którzy z Bogiem rozmawiali „twarzą w twarz”. Pismo to nie jakaś stara baśń o nadprzyrodzonych herosach, ale prawdziwa historia Przymierza, w której dwóch tylko było takich, co to rozmawiali z Bogiem „twarzą w twarz”: pierwszy wybraniec zwał się Mojżesz, a drugi to Ten, od którego zaczęło się Nowe Przymierze (widział Go co prawda „twarzą w twarz” również Gedeon (Sdz 6,22), ale to nie to samo, co przyjacielskie rozmowy Mojżesza z Panem i Pana z Panem). 

Powiedziano o wyjątkowości relacji Mojżesza z Bogiem:

„Nie powstał więcej w Izraelu prorok podobny do Mojżesza, który by poznał Pana twarzą w twarz” (Pwt 34,10).

I zapowiedziano:

„Pan, Bóg twój, wzbudzi ci proroka spośród braci twoich, podobnego do mnie. Jego będziesz słuchał” (Pwt 18,15). 

Ten drugi prorok nie tylko że rozmawiał z Nim tak jak Mojżesz, ale jeszcze śmiał Go nazywać swoim Ojcem. Jest więcej niż przyjacielem Boga, jest Jego Synem! 

Dobrze jest to uświadomić sobie, zanim stanie się przed Bogiem w modlitwie- można wtedy poczuć drżenie bojaźni Pańskiej przebiegające po kręgosłupie duszy, na myśl o wielkości naszego powołania; wszak Pan zaprasza nas już nawet nie tylko do przyjaźni ze sobą (jak Mojżesza), ale do relacji synowsko- ojcowskiej (takiej jaką ma Jezus). 

A jednak to nasze wyjątkowe powołanie ostatecznie wypełni się dopiero Tam, nie tutaj:

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś zobaczymy twarzą w twarz” (1Kor 13,12). 

Modlitwa jest więc oglądaniem twarzy Pana w lustrze, mniej lub bardziej krzywym.

Teolog, publicysta, autor wielu artykułów oraz dwudziestu książek; ostatnio wydał: Maryja. Dlaczego nie?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura