Że też tylko człowieka dotyczy ta zapowiedź:
„Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu." (Mt 12,36)
Myślałem o tym, kiedy patrzyłam na tego psa, który szczekał wniebogłosy zupełnie bez przyczyny i celu. Pusty szczek, nie wiadomo na kogo i za co, i zupełnie nic nie wyrażający: ani radości, ani złości. I żeby chociaż miał na swoje usprawiedliwienie to, czym mogą się tłumaczyć osiedlowe psy zakute w łańcuchy balkonów; ale przecież ten, w przeciwieństwie do tamtych, na długi spacer był wyprowadzony.
Jeszcze w uszach słyszałem te bezużyteczne dźwięki, kiedy oczy czytały już inne, zapisane puste słowa; zatrzymałem wzrok na nisko zawieszonym, przez co literki stawały się jeszcze wyraźniejsze, billboardzie, na którym widniało hasło reklamowe kasyna: „Życie to gra!". Moja dusza skuliła się po przeczytaniu tych słów; chyba musiała bardziej przypominać wilka niż psa, bo kiedy podniosła wzrok ku niebu, usłyszałem żałosne wycie.
Tym się różni bezmyślne szczekanie od głupiego pisania, że to pierwsze jest tylko bezsensowne, a to drugie- kłamliwe. I jeszcze tym, że to pierwsze osądzę tylko ja, pisząc ten tekst, a za to drugie ktoś poniesie poważne konsekwencje. Bo przecież:
„... na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony." (Mt 12,37)
Dobrze, ze człowiek zostanie potraktowany poważniej niż pies.



Komentarze
Pokaż komentarze