Na wilgotnym asfalcie- zauważyłem to zaraz po wyjściu z domu- połyskiwały trzy butelki po piwie. Spotkałem je w drodze do pracy, zaskoczony ich widokiem jakbym zobaczył samego Pana przychodzącego powtórnie. Stała ta nieświęta trójca równo w jednej linii, ale bez większych relacji wzajemnych.
W pobliżu katedry pineskami przybita do drzewa kartka zapisana pismem ręcznym. Na niej kilkadziesiąt razy powtórzona ta sama teza: „Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia, w Chrystusie Jezusie, Panu moim". Jestem wzrokowcem, zapamiętałem ten werset, nieważne czy w ramach pokuty przepisywany, czy powieszony w celu ewangelizacji.
Butelki posprzątano. Zerwano kartkę.



Komentarze
Pokaż komentarze