Chór gospel:
Spotkania modlitewne i te w małej grupie. Spotkania liderów i animatorów, i przynajmniej co jakiś czas spotkanie moderacji. A jeszcze spotkania sprzymierzonych, o których nie można zapomnieć. Plus dobrowolnie podjęty kurs Alfa- cotygodniowe spotkania.
Nauczyciel:
Nie wolno opuszczać wspólnych zebrań nie dlatego, że tak powiada Pismo (por. Hbr 10,25: „Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebrań"), ale dlatego, że nie jest to dobre (i dlatego mówi o tym Pismo). W czasie wspólnotowego uwielbienia działa Duch i czegoś dokonuje w modlących się; jeżeli chcemy zachować jedność, potrzebujemy razem dać Mu coś w nas czynić, i razem dać urodzić się wierze- dzięki Słowu, którego wspólnie słuchamy (por. Rz 10,17: „...wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa.").
Formacja musi dokonywać się w małej grupie. Nie jest możliwe samodzielne nadrobienie zaległości, potrzeba wspólnie razem z braćmi i siostrami uczyć się od Jezusa. Uczniowie trzy lata przebywali z Mistrzem, słuchając Go, obserwując, dotykając (por. 1J 1,1: „[To wam oznajmiamy], co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce.") i dyskutując.
Małą grupę prowadzi animator- nie jakiś „drugi Chrystus", ale ktoś o krok w wierze przed uczestnikami grupy. Od czasu do czasu potrzebuje animator spotkać się z innymi liderami. Inaczej zdezerteruje. Zresztą, sam ciągle potrzebuje jakiejś formy formacji i dzielenia się swoim doświadczeniem wiary i niewiary z innymi.
Moderacja. Spotkanie tajemnicze. Odpowiedzialni za wspólnotę. Zbierają się. Coś pewnie ustalają i modlą się. Nie jest to pewne, ale prawdopodobnie bez tego rodzaju spotkań wspólnota istnieć nie może.
Ewangelizator:
Kurs Alfa. Dobrowolnie podjęty, ale i z konieczności. Z konieczności, bo Pan powołał do głoszenia Słowa; dobrowolnie, bo przecież posługujący na kursie z własnej woli mówią: „Amen": „Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii! Gdybym to czynił z własnej woli, miałbym zapłatę, lecz jeśli działam nie z własnej woli, to tylko spełniam obowiązki szafarza." (1Kor 9,16-17).
Pasterz:
Gdyby starczyło czasu, warto byłoby spotkać się z zaprzyjaźnionymi członkami wspólnoty. Nie tylko po to, aby razem powspierać się duchowo, ale przede wszystkim dlatego, żeby ze sobą po prostu poprzebywać. Takie przebywanie z chrześcijanami czasem jest przyjemne (bo przecież o czym rozmawiać z ludźmi tego świata?), często trudne (każda szczera relacja boli), a zawsze dobre dla wspólnoty.
Chór gospel:
Spotkania modlitewne i te w małej grupie. Spotkania liderów i animatorów, i przynajmniej co jakiś czas spotkanie moderacji. A jeszcze spotkania sprzymierzonych, o których nie można zapomnieć. Plus dobrowolnie podjęty kurs Alfa- cotygodniowe spotkania. Jeżeli starczy czasu- przyjacielskie spotkania z braćmi i siostrami.
Prorok:
Gdyby jakimś cudem ostał się jeszcze kawałek wolnego czasu, należałoby modlić się o cud jego rozmnożenia, aby potem, już rozmnożony, wykorzystać na spotkania z poganami. W przeciwnym razie kogóż zaprosimy na następny kurs Alfa, skoro nie mamy żadnych przyjaciół poza tymi ze wspólnoty? A nasz Pan miał przyjaciół grzeszników: „Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije. a oni mówią: «Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników»" (Mt 11,19).
Chór gospel: Spotkania modlitewne i te w małej grupie. Spotkania liderów i animatorów, i przynajmniej co jakiś czas spotkanie moderacji. A jeszcze spotkania sprzymierzonych, o których nie można zapomnieć. Plus dobrowolnie podjęty kurs Alfa- cotygodniowe spotkania. Jeżeli starczy czasu- przyjacielskie spotkania z braćmi i siostrami. W czasie cudownie rozmnożonym- imprezy z poganami.
Apostoł:
Tak więc trwają spotkania ważne, ważniejsze i najważniejsze- te trzy: z nich zaś największa jest miłość (por. 1Kor 13,13).



Komentarze
Pokaż komentarze