Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki
39
BLOG

Siostra

Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki Kultura Obserwuj notkę 4

Brzoza poruszała się tylko tymi najcieńszymi gałązkami, a jej zielono-srebrne liście wydawały ten charakterystyczny łagodny głos. 

Wszystko poniżej trwało nieruchome- tym trwaniem, co to ani trochę nie wyraża mocnego w wierze oparcia, wskazuje za to na niewrażliwość. Wiatr, który wieje, kędy chce, wprawiał w ruch to, co było na tyle otwarte i czułe, i szum jego czy raczej dzwonienie było słychać właśnie stamtąd. 

Z dołu nieruchoma, u góry pulsująca życiem, które tylko dla niewrażliwych wyglądało na niespokojne, a w rzeczywistości było uległością i odpowiedzią na łagodne powiewy. Tak łagodne, że bliżej ziemi niesłyszalne. 

Wydawało się, że modlący trwał nieruchomo, niewrażliwy. A jednak usłyszał, kiedy Siostra Brzoza przemówiła w czasie modlitwy srebrnymi dzwoneczkami.

Teolog, publicysta, autor wielu artykułów oraz dwudziestu książek; ostatnio wydał: Maryja. Dlaczego nie?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Kultura