Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki
38
BLOG

Spotkanie dwóch rodzajów pewności: pysznej i pokornej

Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki Kultura Obserwuj notkę 1

Tak jak pycha przybierać może różne oblicza, tak rodzajów pewności siebie jest wiele. Ale oprócz tych niestrawnych pysznych pewności jest też pewność innego rodzaju, wynikająca z doświadczenia własnej- tak właśnie- niepewności.  

Ten szczególny rodzaj pewności jest wyrazem pokory, ta z kolei budowana jest nie tylko łaską Bożą, ale i doświadczeniem własnej niemocy. Niepewność samego siebie i dystans w stosunku do swojej osoby- zarówno swoich myśli, jak i pragnień, a także decyzji i sądów- karmi tę pewność prawdziwą. Jest w niej pokorna mądrość sokratejska: „wiem, ze nic nie wiem” połączona z Bożą mądrością: „wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4,13).  

Ciekawe jest spotkanie pewności prawdziwej, opartej na braku zaufania do samego siebie połączonego z ufnością położoną w Panu i Jego Słowie, z tą niestrawną, wynikającą z pychy, wyżej stawiającej siebie niż Boga. Zawsze wtedy pewność pokorna zostanie oskarżona o pychę; nie do pomyślenia będzie dla pewności pysznej, że tamta może wyrokować o czymś z taką pewnością, i chociaż sama trwać będzie uparcie przy swoim (a może właśnie dlatego), o to samo oskarży tamtą.  

A już najbardziej iskrzy między tymi dwoma rodzajami pewności, kiedy pokorna zarzuca pysznej grzech lub nierozsądne zachowanie. Pyszna zacietrzewia się wtedy, obowiązkowo nie zgadza się z zarzutem i pewna swego nie przyznaje się do winy, a ponieważ nie jest w stanie zrozumieć pewności wypowiadanego przez pokorną stwierdzenia, musi je odrzucić- bez zbadania sprawy lub przy zachowaniu pozorów bezstronnego sądu. To w takiej sytuacji umrzeć musiał i ateński Sokrates, i Jezus Nazareński.  

Pewność Tego ostatniego okazała się niestrawna dla pysznej pewności także dlatego, że- pokornie, bo zgodnie z faktami- zrównał się On z samym Bogiem: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (J 10,30). Podobnie: pokorna pewność, która bez względu na swój grzech (a może własnie dzięki niemu), zwraca się bez lęku do swojego Zbawiciela, zawsze zostaje przez pyszną pewność osądzona.

Teolog, publicysta, autor wielu artykułów oraz dwudziestu książek; ostatnio wydał: Maryja. Dlaczego nie?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura