Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki
39
BLOG

Mój dobry brat Łotr

Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki Kultura Obserwuj notkę 6
 

Gdyby Dobry Łotr spotkał Jezusa wcześniej, zanim usłyszał: „dziś ze Mną będziesz w raju" (Łk 23,43), jak potoczyłoby się jego życie tu, w tym jeszcze nie raju, na ziemi?

Czy byłby jak celnik Mateusz, wyrwany ze swojej komory gorszej jeszcze niż celna? Coś musiało go uwierać, i pewnie chciał zmiany, ale nie miał na nią ani siły, ani nadziei, a współuzależnienie w relacjach z innymi nie pozwoliło mu zerwać toksycznego związku z tym łotrem, który „Boga się nie bał" (por. Łk 23,40). Ale gdyby usłyszał skierowane do siebie - nie tyle do wszystkich, ile właśnie do siebie - wezwanie do pójścia za Tym, który z łotrami i grzesznikami jadał i pijał, a potem Sam zostawił im Ciało i Krew swoje do jedzenia i picia, i którzy widzieli Jego władzę, w przeciwieństwie do pobożnych ślepców - czy nie wyrwałby się z macek mafii?

Jak wyglądałoby jego dalsze życie? Czy do jego końca, czyli początku życia w raju, musiałby ponosić konsekwencje grzechów przeszłości? A może Ten, który miał potem oddać życie za niego, potrafiłby zniwelować konsekwencje błędów sprzed nowego narodzenia? Bo przecież już prorok Izajasz przepowiadał, że:

„...On się obarczył naszym cierpieniem,
On dźwigał nasze boleści,
a myśmy Go za skazańca uznali,
chłostanego przez Boga i zdeptanego.
Lecz On był przebity za nasze grzechy,
zdruzgotany za nasze winy.
Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas,
a w Jego ranach jest nasze zdrowie." (Iz 53,4-5)

A jeżeli tak, to czy możesz, Dobry Łotrze, wstawiać się za mną u Pana, Ty, który już jesteś w raju, a ja krzyżowany jeszcze na tej ziemi? Jak mało kto rozumiesz ten krzyż - proste konsekwencje dawnych wyborów podejmowanych bez Pana; cierpimy „sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki" (Łk 23,41). Ale ufam, słuchając Waszej rozmowy na krzyżu, w przedsionku raju, że Zbawiciel uczynił dla Ciebie wszystko, co było możliwe - skoro umierałeś dla życia na ziemi, dał Ci życie wieczne; a gdybyś wtedy był nie nad, a pod krzyżem, czy nie dałby Ci nowego życia już tu, kiedy sam zabrał i przybił do krzyża Twoje grzechy, a w swoim Ciele niósł ich konsekwencje zamiast Ciebie?

Jezus jest Panem zarówno życia wiecznego, jak i tego „tu i teraz". Jest Zbawicielem, który uwalnia zarówno od grzechów, jak i ich konsekwencji. Wierzę w to, bracie Łotrze.

Teolog, publicysta, autor wielu artykułów oraz dwudziestu książek; ostatnio wydał: Maryja. Dlaczego nie?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Kultura