Scena Zwiastowania znalazła się w Łukaszowej Ewangelii zaraz po opisie ukazania się anioła Zachariaszowi. Nawet jeżeli Łukasz kierował się tylko względami chronologicznymi, trudno uwierzyć, żeby Pan przypadkowo pozwolił na takie umiejscowienie dwóch spotkań człowieka z aniołem; warto odczytać płynącą z nich lekcję wiary.
Anioł Gabriel pozdrawia Maryję i oznajmia „łaski pełnej”, że Pan jest z Nią. Nic nie wiemy o tym, żeby czekała Ona na jakąś szczególną łaskę Boga, możemy jednak być pewni – a świadczy o tym całe Jej życie – że była otwarta na Bożą wolę i chciała ją pełnić. Z kolei Zachariasz modlił się nie tyle o wypełnienie zamiarów Boga, co konkretnie - o syna. Anioł Pański zapewnia kapłana, że jego modlitwy zostały wysłuchane; z zapowiedzi Bożego posłańca wynika, że syn Zachariasza i Elżbiety miał mieć swój udział w wypełnieniu woli Bożej (co rzeczywiście potwierdza późniejsze życie Jana Chrzciciela) i dlatego – niejako przypadkiem – kapłan „łapie się” na udział w Bożym planie zbawienia ludzkości; Bóg miłosiernie włącza go w Swoje plany.
Anioł zwiastuje Maryi, kim ma być Jej Syn, i chociaż również i Zachariaszowemu synowi dano wielkie powołanie, to przecież tylko Tamten ma być zwany „Synem Najwyższego”. Jednak to właśnie kapłan nie może uwierzyć słowom Gabriela, a Dziewica ani przez chwilę nie wątpi w to, że Bóg wypełni słowo – kiedy pyta, jak to się stanie, nie wyraża w ten sposób zwątpienia, a wypowiada po prostu zdumienie i niezrozumienie, jak to się stać może; jest w tym również proste i pokorne oczekiwanie, że Bóg realizuje Swoje plany wtajemniczając w nie człowieka. Dlatego anioł Gabriel odpowiada na Jej pytanie (ma począć za sprawą Tego, dla Którego nie ma nic niemożliwego), w przeciwieństwie do wątpliwości Zachariasza, których nie tylko że nie rozwiewa, ale jeszcze zapowiada skutek jego niewiary w Słowo Boga (będzie niemy „aż do dnia, w którym się to stanie”).
Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za mną, grzesznikiem...
Sławomir Zatwardnicki
Tekst ukazał się w ostatnim numerze "Biblioteki kaznodziejskiej"



Komentarze
Pokaż komentarze (4)