Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki
216
BLOG

Bóg ma Serce

Sławomir Zatwardnicki Sławomir Zatwardnicki Kultura Obserwuj notkę 2

 

Kult Serca Jezusa przypomina o tym, że Bóg ma Serce. W tym Sercu znajduje się wszystko, co dla nas ważne: miłość Boga i płynące z niej dary.
 
Serce – wcielona miłość Boża
Jeśli Kościół zachęca do praktykowania nabożeństwa ku czci Serca Jezusowego, czyni to w oparciu o fakt, że we Wcieleniu ludzka natura Jezusa Chrystusa została złączona z Osobą Słowa Bożego. Jeśli więc Syn Boży wcielony godzien jest kultu, w sposób szczególny zasługuje na cześć Serce Jezusa, które jest Sercem Boga! Rozumiemy, że kontemplacja fizycznego Serca Jezusa jest jednocześnie kontemplacją Słowa Bożego, które stało się Ciałem.
„W Nim bowiem mieszka cała Pełnia: Bóstwo, na sposób ciała” (Kol 2,9). We wcielonym Synu Bożym mieszka Bóstwo na sposób ciała; w Sercu Wcielonego mieszka miłość Boska „na sposób ciała”, to znaczy „wcielona” w uczucia ludzkie. Miłość Jezusa do ludzi oraz do Ojca w niebie jest wciąż doskonała, choć przeżywana także w ciele. W sercu Jezusa nie znajdzie się rozdarcia – panuje w Nim zgoda z Bożą wolą oraz harmonia pragnień Syna i Ojca. Zjednoczeniu uległy również Boska miłość Syna Bożego oraz miłość ludzka Słowa Wcielonego.
Zmartwychwstały ma Serce!
W perspektywie tej wielkiej tajemnicy kontemplujemy zarówno opisane w Ewangelii cuda Jezusa, jak i Jego naukę, ale ponad wszystko – ostatnie chwile Jego ziemskiego życia, ostanie uderzenia Jego Serca. Jeśli bowiem czcią dla Jego Serca przejmuje nas myśl, że za każdym zewnętrznym działaniem Pana kryje się głębia miłości obecnej w Jego wnętrzu, tym bardziej przejąć się trzeba by tym momentem, w którym Serce to – z miłości do nas – przestało bić.
Wymowne miłością do ludzi, będzie milczenie umarłego Serca trwać całe trzy dni. Ale potem Chrystus-Zwycięzca śmierci wstanie z grobu, a Jego Ciało złączy się z duszą i odtąd Serce Boga nie przestanie już dla nas bić na wieczność. Znów Jego miłość jest miłością zarówno Boską, jak i ludzką. Na wieki kieruje się Jego miłość zarówno ku Ojcu i Duchowi Świętemu, jak i ludziom. Tak, Zmartwychwstały Pan wciąż posiada Serce ludzkie! To tajemnica, która nie przestaje zadziwiać i pociągać serca ludzkie.
Rana Serca dowodem miłości
To ciekawe i na pewno nie bez znaczenia w Bożej pedagogii zbawczej, że nasz Zbawiciel nosi na Swoim Ciele ślady męki! Mimo tego, że posiada Ciało uwielbione, rany na tym Ciele są tymi samymi, które można było oglądać  czy dotykać – i uczniowie to czynili – przed Jego Wniebowstąpieniem. Pozwala się w sposób szczególny czcicielowi Serca Jezusowego na to, by włożył on palec wiary do rany Jego Serca przebitego z miłości do ludzi. Rany na Ciele Syna Bożego dowodzą Jego miłości. „Oto wyryłem cię na obu dłoniach...” – mówi Bóg przez proroka Izajasza.
W sposób szczególny to właśnie Serce Pana, bardziej niż wszystkie inne części Jego Ciała, stało się narzędziem naszego zbawienia. Bo w Sercu tym nosił miłość do ludzi, gdy oddawał za nich swoje życie na Krzyżu. „Jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda” (J 19,34). Dziś już wiemy – mówi nam o tym medycyna – że włócznia żołnierza musiała dotrzeć aż do Serca Jezusa, tak że przebiwszy je spowodowała to, co Jan opisał jako wypłynięcie wody i krwi. Kościół odczytał w tym znaku łaski sakramentów: Chrztu i Eucharystii. Woda płynąca z boku Chrystusa obmywa, a Jego krew zbawia.
Dary Serca wzruszonego
Syn Boży, na chwilę przed tym, jak odda swoje życie za ludzi, ustanawia jeszcze Sakrament Ciała i Krwi swojej. W Ewangelii wyczytać można wzruszenie, które ogarnia wtedy Serce Jezusowe. Jest ono pełne miłości, nawet wtedy, gdy ci, których miłuje, nie są w stanie w pełni tej miłości przyjąć czy zrozumieć. „Gorąco pragnąłem spożyć Paschę z wami, zanim będę cierpiał. Albowiem powiadam wam: Już jej spożywać nie będę, aż się spełni w królestwie Bożym” (Łk 22,15n). Na sercach uczniów spoczywa jeszcze zasłona, którą zerwie dopiero Duch Święty, obiecany im przez Pana, a zesłany w Dzień Pięćdziesiątnicy. Wtedy odkryją dar Eucharystii.
Sam Duch Święty jest również darem Pana, darem który został zapowiedziany uczniom smucącym się z powodu zapowiedzi Jego odejścia. „Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze” (J 14,16). A więc nie tylko wiara w to, że On już jest w Królestwie Ojca, i nadzieja, że my też Tam zdążamy, stanowią naszą pociechę, ale i miłość, którą Duch Święty wlewa w nasze serca. „...miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany” (Rz 5,5). Boża miłość jest największym darem Serca Bożego – darem Trójcy Świętej.
Nie należy również zapominać o jednym jeszcze darze Serca wzruszonego na Krzyżu – o Matce Maryi, którą Pan powierzył każdej z nas.

Teolog, publicysta, autor wielu artykułów oraz dwudziestu książek; ostatnio wydał: Maryja. Dlaczego nie?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura