coryllus coryllus
746
BLOG

Demoty - nowy sposób wyrażania emocji przez ludzi myślących

coryllus coryllus Polityka Obserwuj notkę 4

Całym światem z wyjątkiem – niedawno to było – związku socjalistycznych republik zdradzieckich – rządziła i rządzi  ekonomia. Upraszczając rzecz znacznie chodzi o to, by było tanio, a nie dość, że tanio to jeszcze maksymalnie skutecznie. Nieczęsto się to udaje, ale jak ktoś się bardzo stara to mu wyjdzie i będzie mógł się uśmiechać patrząc na efekty swojej pracy. Często jednak się nie udaje. Nie udaje się zwykle w przedsięwzięciach politycznych kiedy zamierzenia przerażają ogromem i nie ma czasu myśleć o oszczędnościach. W polityce także jednak trzeba się starać i o ekonomii myśleć. Taka na przykład propaganda albo sektor policyjnych prowokacji, ileż to się trzeba było w dawnych czasach namęczyć żeby zmontować jakąś akcję, ilu ludzi opłacić, ile sprzętu zaangażować żeby osiągnąć zamierzony efekt? A wszystko to w strachu, że jakaś bzdura, jakiś nieprzewidziany wypadek zniweczy całe przedsięwzięcie. Teraz jednak czasy te mamy już za sobą, a propaganda polityczna i to drugie weszły w całkiem nowy rozdział swych dziejów. Wszystko to zaś stało się dzięki Internetowi.

 
Mamy bowiem oto demoty, którymi człek myślący, inteligentny, taki który zdał maturę na piątkę z plusem a egzamin na studia niewiele słabiej może, korzystając z nich przysłużyć się sprawie i jeszcze zrealizować się jako artysta, performer, a nawet dziennikarz. O, zaiste! Wielka jest potęga Internetu. Kto by to pomyślał, że po czasach charczących podsłuchów, magnetofonów „Gruźlik” i innych takich nędz przyjedzie epoka tak wspaniała, tak przychylna ludziom oświeconym, mądrym, chcącym zrobić coś dobrego dla kraju i siebie, a także gotowym budować kompromisy i łączyć mostami zgody ludzi o często wrogich poglądach. Mamy oto sieć, a w niej tysiące obrazków, które możemy ujmować w ramki, są także gotowe obrazki już z ramkami, które ktoś myślący przygotował wcześniej, aby inni światli ludzie nie tracili czasu na techniczną robotę i skupili się wyłącznie na samej śmietance czyli na pracy koncepcyjnej, twórczej, która wywołuje dreszcze emocji i spełnienia. Mamy różne obrazki, te nasze salonowe łączy jednak jedno – dotyczą albo Polski albo krzyża. Do obrazków można podpinać rozmaite treści. Słabsi umysłowo korzystają z treści gotowych wymyślonych przez innych, a mocniejsi szukają własnych dróg, własnych pomysłów, tworzą niemal w szale i osiągają zadziwiające efekty. Wszystko zaś jak powiadam po to, by ulepszać i budować mosty pojednania. Nie po to by prowokować bynajmniej, nie po to by skłonić tych durniów co nie mają poglądów, albo maturę zdali na trzy z plusem, a teraz się sadzą do demonstrowania niechęci lub nienawiści wręcz, o nie. Twórcy demotów myślą wyłącznie o tym, by budować i tworzyć. Myślą także o zgodzie, która jak wiadomo zawsze buduje i o Polsce myślą także, a czasem nawet zbiera ich na myślenie o samym myśleniu i z tego wychodzą, kochani, kompozycje najlepsze.
 
Ważne jest to, by zapamiętać – demoty służą pojednaniu, nie szyderstwu, nie prowokacji, nie złu. Pojednaniu, a jak ktoś się, Job waszu mać, pojednać nie chce to już mu się takiego demota przygotuje, że w pięty mu pójdzie. Tak właśnie. Można nawet takiego zrobić jak Jezus z krzyża sika, a co?! Jak człowiek ma fantazję to stać go na wszystko, a jak ma jeszcze rozmach to pod spodem rzuci napis – olewaj system – żeby młodzież przyciągnąć. I będzie grało, jak ta lala.
 
Gdzie tu ekonomia - spyta ktoś. Otóż ekonomia jest w tym, że dzięki demotom nie trzeba już będzie płacić tym durnym artystom prowokatorom, którym się wydawało Bóg wi co, którzy śrubowali stawki, domagali się podwyżek, artykułów w prasie, programów unijnych, stypendiów, dotacji z ministerstwa. Koniec z tym. Teraz żeby pojednać jednych z drugimi i zrobić sztukę dla myślących wystarczy jedna osoba co zdała maturę i druga, która cokolwiek potrafi rysować. Sadza się oboje przy klawiaturze i robota idzie aż furczy. Płaci się od sztuki i jest gitara. Tanio, miło i przyjemnie, a jak się im znudzi to wynająć można kolejnych. Wszak idzie fala bezrobocia i każdy grosz będzie się liczył w kieszeni. Jest ekonomia? Jest? Jest oszczędność? Voila. A te wszystkie artystki, te Kozyry, te Nieznalskie, to niech idą do pośredniaka, albo innych frajerów kiwać nie nas. Teraz mamy nową epokę.
 
Zainteresowanym moją książką "Pitaval prowincjonalny" zapraszam na stronę www.coryllus.pl  
coryllus
O mnie coryllus

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka