coryllus coryllus
7376
BLOG

Rudy i Zośka zgwałceni przez Rosjan na Krymie!!!

coryllus coryllus Polityka Obserwuj notkę 52

 Przeczytałem wczoraj w portalu WP fantastyczny pod wieloma względami tekst na temat filmu „Kamienie zaszczane”, to jest chciałem rzecz - „Kamienie na szaniec”. Jest ów tekst modelowym przykładem na to jak w prosty i niekosztowny sposób wykreować autorytety moralne i inne, a te które istniały do tej pory, ale poprzez przyrodzony im idiotyzm osłabły nieco wzmocnić i nadać im na nowo pęd.

Mamy oto opinię pani Janickiej z Instytutu slawistyki PAN, osoby, która opowiada, że Rudy i Zośka to pedały, a Kamiński popełnił grzech ciężki, bo pisząc książkę o ich przygodach nie napisał ani słowa o Powstaniu w Getcie. No i kwestionuje jeszcze pani owa szczerość ich motywacji. Oni nie strzelali do Niemców po to, by wolną Polskę wywalczyć, ale po to, by się troszkę wyszumieć i dziewczynom zaimponować (jak to się zgrywa z ich rzekomym homoseksualizmem, nie wiem). Nie mogli inaczej, bo byli młodzi i głupi, a także łatwo się nimi manipulowało. Książka Kamińskiego jest więc kłamstwem i słusznie się stało, że reżyser Gliński książkę tę odbrązowił. Aha i jeszcze coś - „Kamienie na szaniec” stworzyły atmosferę dogodną do tego, by mogło, przy ogólnym aplauzie wybuchnąć Powstanie Warszawskie. Potem zaś, po wojnie, książka została włączona do zestawu propagandowego komunistów. Ergo – to Kamiński jest winien temu, że Getto zostało spalone, bo AK nie pomogła Żydom, to Kamiński i jego bohaterowie odpowiada za wybuch niesłusznego Powstania Warszawskiego, to Kamiński godząc się na to, by jego książka była wydawana w PRL jest współwinny zbrodni komunistycznych i deprawacji młodzieży, której zdawało się, że strzelanie do wroga to męska przygoda, a nie rzecz upiorna i w istocie deprawująca.

Kiedy już autor przedstawił nam stanowisko pani Janickiej, zabiera się za postawy jej przeciwne, czyli za wypowiedzi ludzi pamiętających tak autora książki, jak i jej bohaterów. Są to starsi panowie z tytułami naukowymi, którzy zgłaszają jakieś stonowane uwagi, ale koncentrują się głównie na tym, by zdjąć z Kamińskiego odium antysemityzmu. - Kamiński nie był antysemitą, a czepianie się go, że pisał o kolegach, a nie o getcie to aberracja. Potem jest jeszcze o służbie i poświęceniu, ale są to standardowe nudy, które polskiej młodzieży powtarza się od nie wiem ilu lat, przy okazji rocznic i uświetniających je akademii.

Mamy tam jeszcze wypowiedź Terlikowskiego, wprost dla przeciwwagi, żeby poważnie skontrować tę całą Janicką. I Terlikowski gada tam takie same bzdury jak zwykle, omiatając je jeszcze miotełką swoich seksualnych obsesji, żeby już nikt nie miał wątpliwości co stanowi sedno jego rozmyślań rano, wieczór i w południe.

No, a w międzyczasie mamy podane na tacy tak zwane głosy rozsądku. Z czyich ust one się wydobywają? Już zapewne się domyśliliście. Głosy rozsądku, wzywające do opamiętania i piętnujące tak Janicką jak i Terlikowskiego dają: Krzysztof Varga, jakiś pan z „Tygodnika powszechnego” i Tomasz Lis. To jest ten garnitur autorytetów, który zostanie z nami już do końca dni naszych, modelując co jakiś czas „twarz swoję”, by wyglądała stosownie do okoliczności. I tak Varga posiwieje, Lis zapuści sobie włosy, a ten z Krakowa przyklei brodę. Oni zastąpią Żakowskiego i innych i będą naszym dzieciom tłumaczyć co jest dobre, a co złe. I nawet Janicką przepędzą z podwórka jak w szkodę wejdzie. Nie ma się więc co łamać, będzie dobrze.

Opisałem tu wczoraj prosty i widoczny dla wszystkich mechanizm przechwytywania narracji historyczno-patriotycznych w Irlandii i używania ich do widowiskowej, ale w istocie fałszywej promocji. Oto kraj, któremu ukradziono właściwie wszystko z symbolami i bohaterami włącznie, na osłodę pozostawiając te pląsające po deskach teatrów dziewczyny, ubrane na czarno. Przed budynkiem-symbolem, czyli przed pocztą w Dublinie, stoi pomnik komunistycznego agenta, oszusta, złodzieja i bandyty, a wszyscy chodzą dookoła niego i udają, że nie rozumieją o co chodzi. Pan z pomnika był w dodatku kolegą Bolesława Geberta, tego co o nim Grzegorz Braun opowiada w filmie „New Poland”. Tenże Gebert leży na Powązkach w alei zasłużonych, nie ma co prawda pomnika w środku miasta, ale nie jest powiedziane, że nie będzie miał, jak Lis, Varga i ten trzeci nabiorą rozpędu. Jeśli ktoś niewyraźnie kojarzy nazwisko Gebert rozwiewam jego wątpliwości, to jest tata Konstantego Geberta, podpisującego się dawniej nazwiskiem Dawid Warszawski.

Myślę, że śmiało możemy zaryzykować twierdzenie, że skoro pan z pomnika w Dublinie, czyli Jim Larkin był kolegą Geberta to znał również Oskara Lange, obecnie również przebywającego w aleji zasłużonych, a może także nawet samego Józefa Rettingera.

Mamy więc ten oszukany kraj, który służy jako narzędzie propagandowe dla sił ciemności. I mamy Polskę, która do tej roli jest dopiero przygotowywana. A dzieje się to poprzez właśnie taki lans, jaki tu opisałem. Varga i Lis bronią Zośki i Rudego, a o Larkinie możemy przeczytać w wikipedii, że był rzymskim katolikiem, zupełnie jak Feliks Edmundowicz Dzierżyński.

U nas nikt nie będzie organizował występów tańczących dziewczyn, o tym możemy zapomnieć, wymyślą coś innego. Choć może...? Czemu właściwie nie? Na festiwal Eurowizji pojechała właśnie ta głupia z cyckami na wierzchu, co pieśni rzekomo ludowe śpiewa. Wszystko może się zdarzyć. Myślę, że moment przełożenia wajchy poznamy po tym, jak młody, polski reżyser dostanie jakąś prestiżową nagrodę za film o tym jak harcerze, po homoseksualnej orgii szli na akcję przeciwko niemieckim okupantom.

Tak się właśnie przejmuje narracje patriotyczne, narracje nieskomplikowane, do których ludzie przyzwyczajeni są od lat nucąc sobie pod nosami piosenkę o ułanach. I nie ma na to siły, bo w grę wchodzą proste rytuały i proste emocje. Pomnika Geberta, jak go już postawią, nikt nie zauważy, wszyscy będą się cieszyć, że wreszcie nasze jest na wierzchu, bo można napisać, że Janicka jest głupia. Można się będzie oburzać na te filmy o harcerzach gejach, ale człowiek czuł będzie, że nie jest wreszcie sam, że ma za sobą poważne autorytety: Lisa, Vargę, Tygodnik Powszechny...tak, tak i wiadomo, że ci ludzie to nie byle kto i dobrze wszystko rozumieją.

A wczoraj ktoś napisał w salonie, że niezależna.pl podała informację o tym, iż rosyjscy żołnierze zgwałcili na Krymie dwie nastolatki, które chciały zrobić sobie z nimi zdjęcie. Czekam teraz aż temat podejmie największy obecnie specjalista od gwałtów zbiorowych czyli redaktor Zychowicz. On to bowiem jest wyznaczony do zaszczytnej funkcji utrzymywania naszych emocji na poziomie piosenek o Słowiankach, on jest liderem teamu dziennikarskiego pełniącego w publicystyce tę samą role co zespół Bayer Full w muzyce. On i nikt inny. Czekamy więc na dalsze opisy bestialstwa rosyjskich żołnierzy wobec niewinnych dziewcząt.

Ja mam nadzieję, że istota problemu leży przez nami jak nieboszczyk na stole w prosektorium i my już wiemy co zrobić, by nam do mózgu pomyj nie nalali. Wiemy? Musimy panować nad odruchami to po pierwsze i nie łączyć w jeden ciąg pojęć takich jak patriotyzm i gwałt zbiorowy na niewinnych. Musimy też pilnować miejsc, w których stanąć mają pomniki i uważać kogo stawiają na cokołach. Jak się raz zagapimy trudno będzie już tego gościa z pomnika ściągnąć, a protesty nic nie pomogą, bo zawsze znajdzie się jakiś autorytet, który wyda z siebie głos rozsądku....auuuuuuuuuuuuu....Paszeko, Paszeko, w imieniu naszego Pana, nakazuję ci! Opowiadaj dalej! I Lis z Vargą będą opowiadać dalej, a koniec będzie identyczny jak w powieści Potockiego, pustelnik okaże się szejkiem, upadły arystokrata baskijskim linoskoczkiem, a niewinne dziewczyny nie będą wcale tak niewinne jak nam to chciano przedstawić. I wcale nie chodziło im o zrobienie zdjęć z żołnierzami. Tylko pomniki zostaną. Dlatego trzeba ich pilnować.

 

Na naszej stronie www.coryllus.pl pojawił się już regulamin konkursu na komiks według „Baśni jak niedźwiedź”. No więc jest tak, mamy trzy kategorie: bitwy, kresy, święci. Do każdej kategorii przyporządkowane jest jedno opowiadanie i można sobie wybrać co się chce rysować. Czy bitwę pod Żyrzynem według opowiadania „Żyrzyn 1863”, czy historię księcia Romana Sanguszki według opowiadania „Baśń kresowa”, czy może historię św. Ignacego de Loyola według opowiadania „Trzydniowa spowiedź kochanka królowej”. Nagrody są niekiepskie, w każdej kategorii po trzy. Za pierwszą 5 tysięcy minus podatek, który w takich razach koniecznie trzeba odprowadzić, za drugą 3 tysiące minus tenże podatek, a za trzecią 2 tysiące minus wspomniany podatek. Myślę, że warto się pokusić, tym bardziej, że z autorami najlepszych prac chciałbym potem podpisać umowy na stworzenie całych albumów, według mojego scenariusza. Aha, jeszcze jedno: na konkurs nie rysujemy całej historii, ale jedynie od 4 do 6 plansz formatu A 4 w pionie. Szczegóły są już na stroniewww.coryllus.pl w specjalnej zakładce „Konkurs”. Prace będzie można nadsyłać do 20 maja, a ogłoszenie wyników nastąpi 20 czerwca.

Ponieważ intensywnie zbieramy pieniądze na nagrody, które są dość poważne, umieściłem w sklepie kilka nowych tytułów, są to albumy z archiwalnymi zdjęciami, dość szczególne o tematyce raczej mało spopularyzowanej. Opisy znajdziecie przy zdjęciach okładek. Zysk z ich sprzedaży przeznaczamy w całości na nagrody konkursowe.


 

Na stronie www.coryllus.pl mamy nowe obrazy Agnieszki Słodkowskiej, ze słynnej już serii „japończyków” mamy też cztery portrety bohaterów naszego komiksu o bitwie pod Mohaczem. Można tam także kupić poradnik „100 smakołyków dla alergików” autorstwa Patrycji Wnorowskiej, żony naszego kolegi Juliusza. No i oczywiście inne książki i kwartalniki. Jeśli zaś ktoś nie lubi kupować przez internet może wybrać się do sklepu FOTO MAG przy stacji metra Stokłosy, do księgarni Tarabuk przy Browarnej 6 w Warszawie, albo do księgarni wojskowej w Łodzi przy Tuwima 33, lub do księgarni „Latarnik” w Częstochowie przy Łódzkiej 8. Nasze książki można także kupić w księgarni „Przy Agorze” mieszczącej się przy ulicy o tej samej nazwie pod numerem 11a. No i jeszcze jedna księgarnia ma nasze książki. Księgarnia Radia Wnet, która mieści się na parterze budynku, przy ulicy Koszykowej 8. 

coryllus
O mnie coryllus

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (52)

Inne tematy w dziale Polityka