Historia 9.12.2015, 09:40 Hornblower a sprawa polska Nie było dziś prądu od rana. Nie mogłem więc nic napisać, a teraz muszę lecieć. Zostawiam Wam fragment tekstu z najnowszego numeru Szkoly Nawigatorów. Spośród wszystkich bohaterów masowej wyobraźni...
Polityka 8.12.2015, 09:02 Zawód prawicowy ekstremista Poziom salonu24 jest już tak dalece zaniżony, że w zasadzie można by tu puszczać fragmenty koncertu Sabriny. Oto wczoraj na pudle znalazł się tekst jakiegoś młodego człowieka z PiS, który twierdzi, że wygrana Marie Le Pen w...
Kultura 7.12.2015, 08:37 Sukces po polsku Wrocław jest, jeśli idzie o czytelnictwo, jednym z najważniejszych miast w Polsce. Nie ma co porównywać z Wrocławiem stołecznego miasta Krakowa, w którym czyta się tylko to, co napisali miejscowi. Odciągnąć...
Kultura 3.12.2015, 06:20 Jadę na targi do Wrocławia Wracam w niedzielę wieczorem. Jeśli idzie o 6 numer Szkoły nawigatorów to mam tylko 5 egzemplarzy, więcej już nie będzie. Jeśli więc ktoś chce sobie kupić ten numer musi przyjść odpowiednio wcześniej. Będę wdzięczny za...
Kultura 2.12.2015, 09:03 Sprzedaż książek poprzez organizacje hierarchiczne Na blogu toyaha wywiązała się przedwczoraj i wczoraj dziwna dyskusja dotycząca relacji pomiędzy kosztami druku książki, a ceną detaliczną sprzedaży jednego egzemplarza. Podkreślam – kosztami druku, a nie kosztami produkcji,...
Polityka 1.12.2015, 10:10 Lokalsi i globalsi Dyskusje na targach koncentrowały się w zasadzie wokół jednego tematu – jakości polskiej publicystyki politycznej. Z grubsza chodziło o to, że nagle, nie wiadomo skąd mamy wysyp komentatorów i autorów...
Polityka 30.11.2015, 09:12 Wymuszony obieg treści czyli lekcje patriotyzmu Wczoraj zakończyły się targi, które były, jak już wspominałem bardzo udane. Na stoisku toczyły się dyskusje i było bardzo sympatycznie. O czym gadaliśmy? Na przykład o tym, czego moje starsze dziecko dowiedziało się w szkole,...
Kultura 28.11.2015, 21:52 Trzeci dzień targów Nieprawdopodobny tłum ludzi. Coś fantastycznego. Sprzedawaliśmy, sprzedawaliśmy i sprzedawaliśmy. Mnóstwo znajomych, czytelników, obcych ludzi, którzy chcieli kupić nasze książki. Było naprawdę niesamowicie. Tylko...