Jakoś nie mam zdrowia aby napisać coś na blogu.
Ludzie, porażacie mnie. Moje miejsce jest już na cmentarzu i ja to wiem.
Co zrobiliście z mojego świata?
Daliście się wpędzić w kojec dla bydła i przyjmujecie, że wolność to swoboda podróży, obserwowanie gołych panienek w TV, lub zżeranie tego co na naszej zimii nigdy nie rosło.
Codzienne tematy rozmów oscylują wokół kto kogo rżnie, albo komu nie było widać cycków.
Może odzyskam formę?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)