ZUS czy OFE
Bardzo słusznie ktoś zauważył,że na poziomie roku 1989 Pan Balcerowicz niewiele umiał ,bowiem zaledwie chwilę wcześniej pobierał praktyki w niemieckim Banku, po niezwykle ambitnej pracy naukowej w Instytucie Marksizmu i Leninizmu. Można nawet przypuszczać ,że był on tam delegowany przez swoich czerwonych braci aby przyuczyć go do praktyki i przybliżyć do życia finansowego tworząc mu w ten sposób image tęgiej głowy i męża opatrznościowego polskiego przekrętu polityczno-gospodarczego, który niewiele się różni od brazylijskich poczynań pana Sachsa.
Balcerowicz był zaledwie firmową etykietką amerykańskich poczynań w Polsce, zresztą jak i brat Wałęsa, z wiadomym skutkiem dla Polski i Polaków. Myślą przewodnią tych poczynanń było przeniesienie Polski z radzieckiej strefy wpływów pod amerykańską dominację. Cała reszta to zaledwie mniej lub bardziej udane instrumenty. Po całej serii zastosowanych kopniaków polskiemu społeczeństwu Balcerowicz w końcu musiał odejść.
W nowoutworzonych relacjach strukturalnymi podmiotami stały sie obce banki w Polsce,traktujące przedmiotowo organizm państwa. Immanentnymi hasłami tego sposobu myślenia stały się hasła: "Im mniej państwa tym lepiej", " Pierwszy milion należy ukraść". W tym celu dokonano likwidacji wydziałów Przestępstw Gospodarczych w Komendach Wojewódzkich MO. Potem gloryfikowano założenie "Wszystko , co nie jest zabronione jest dozwolonym".Wyprowadzano komitety partyjne z zakładów pracy będących ostojami socjalizmu. Po nich usunięto aparat starych i sprawdzonych dyrektorów. Ich miejsce zajęły solidarne gołowąsy nawiedzone według konwencji mierni ale wierni i zadłużający firmy po dziurki w nosie, co pozwalało na ich likwidację i przejmowanie przez totumfackich janczarów wałęsowych jak w przypadku znanej fabryki makaronów wielojajecznych.
Dzisiaj ciągle wisi nad nami kryzysowy miecz Demoklesa wywłaszczeniowych numerów Balcerowicza, bo co małe i prywatne jest piękne-tak on twierdził, tylko tyle ,że przejmowały nas zachodnie koncerny za zbójeckie nadzieje zachodniej wolności opartej o kapitał. Stąd właśnie należało nas wywłaszczyć, byśmy przypadkiem, nie daj Boże, nie stanowili dla nich najmniejszej konkurencji.Utworzono w Polsce ogromny rezerwuar polskiego bezrobocia pokrywającego zachodnie zapotrzebowanie na siłę roboczą. Ten zastrzyk świeżych sił biologicznych umacniał, także rasowo, Zachód chroniąc go przed destrukcyjnym wpływem kolorowych nacji, które teraz starają się jak Francja stopniowo rugować.
W związku z bardzo negatywnym odbiorem transformacyjnych poczynań pana Balcerowicza ,postanowiono odstawić go do lamusa, aby przestać denerwować suwerena , który mógłby sobie przypomnieć o hasłach solidarności i w transformatorsko-rewolucyjnym uniesieniu dokonać jakowychś antysemickich poczynań. Dlatego postanowiono okresowo zrezygnować z usług jednego brata ,by zastąpić go poczynania innych tuzów wiadomej proweniencji.
Ekonomiczna sytuacja Polski ciągle jest niezbyt klarowna. Z jednej strony mamy permanentnie rządowe enuncjacje o ogromnych sukcesach IIIRP, a z drugiej strony ekonomiczni wyjcy z trzeciego rzędu nawiązują do dalszej transformacji,kiedy już dokladnie wiadomo, że do sprzedania pozostało już zaledwie kocie łajno i owcze bobki. Budżet się zwykle nie domyka , deficyt budżetowy horrendalnie rośnie. O długu publicznym zainicjowanym przez pana Balcerowicza donosi warszawski zegar koncepcji tegoż pana ukazujący piorunające tempo postępującego zaciągania nam, a właściwie solidarnym elitom, pętli zadłużenia. Wydaje się, że przy nim dług Gierka przy jednoczesnym zbudowaniu Drugiej Polski, to doprawdy ogromny sukces polityczny , społeczny i narodowy. Trzecia Polska nie potrafiła niestety skorzystać z dorobku swej poprzedniczki .Oddała za bezdurno nie swój majątek i teraz upokarzająco wyciąga łapę na Zachód w nadziei na szybki kapitał spekulacyjny, za który płaci się krocie napędzając spiralę zadłużenia.Oto i wiekopomny sukces pana Balcerowicza.
Aby wybrnąć z tej matni rząd Donka rzuca się jak ryba w matni chcąc uzyskać bezpieczeństwo finansowe kraju. Niestety, utrzymanie dywizji afgańskiej kosztuje: czołgi ,samoloty, uposażenie żołnierzy oraz cała infrastruktura wojenna łącznie z kapelanami -najbardziej ważkim elementej polskiej armii pacyfikacyjnej nie zamyka się wyłącznie w propagandowej symbolice o wolności, pluralizmie i demokracji. W sumie więc nie bardzo rozumiem, jak można wysyłać polski kontyngent okupacyjny przeciwko amerykańskim Talibom-przyjaciołom Radka Afgańca,którzy pokonali armię Gromowa. Albo więc Talibom się coś pokićkało, albo Radek ma jakieś niedomagania intelektualno-emocjonalne. Nie można także wykluczyć, że coś jest nietęgo z amerykańską demokracją, która jest wręcz na siłę odrzucana w wielu zapalnych punktach świata.
W tej sytuacji promotorskie siły odgrzewają stary kotlet Balcerowicza starając się bronić umykający im sprzed nosa złoty cielec kokosowych korzyści. Wyciągnięto więc stare truchło polityczne w nadziei, że Polacy zapomnieli o zaserwowanych im bolesnych kopniakach.Wrócił więc twórca polskiej klęski narodowejw nadziei, że naród da się jeszcze raz wziąć na antykomunizm i lewe sanki prawicowych sił, które zdemolowały kraj pozbawiając suwrena kapitału i godności. Stąd zapewne dążą teraz do likwidacji w Polsce Trybunału Stanu,ponieważ wiadomym jest nie od dzisiaj, że swojego sądzić nie będzie.
Pozycja i zaufanie dla prosemickiej partii rządzącej zaczyna wykazywać tendencje nerwowych wahań. Dzieje się tak za sprawą nieustępliwych i agresywnych przyjaciół z solidarnego pnia pisowego. Snuje się przypuszczenia o anemicznym zwycięstwie PO w nadchodzących wyborach i konieczności koalicji z rosnącym w siłę Sojuszem Lewicy Demokratycznej, w szranki którego zaprzęgnięto stare konie, Millera i Oleksego. Dlatego prawica także wyciąga starego trupa z szafy globalizmu, który już dawno przegrał a kryzys jest jego swoistym pogrzebem urozmaicanym dwoma wojnami oraz gwałtownymi wstrząsami w arabskim świecie zdominowanym przez amerykańska politykę pomocy i wolności zwalczanych zawziętymi i krwawymi dżihadami.
U nas natomiast jak gdyby nigdy nic z panopticum Figur Woskowych Madame Tussaud wynurza się komunistyczny naukowiec i kapitalistyczny praktyk minionej epoki starając się podtrzymać upadające truchło swego życia i jego spowinowaconych braci od sterowania pieniądzem i zyskiem.
Grę prowadzi 14 otwartych funduszy emerytalnych będących z zasady wykwitami dużch konsorcjów finansowych. W połowie są to polskie struktury, przynajmniej w znaczeniu nomenklaturalnym, pozostała połowa to obcy kapitał wysysający polskie finanse. Walka idzie o conajmniej kilkanaście miliardów złotych, dla uproszczenia chodzi tutaj o kwotę w przybliżeniu rówmą 10% PKB. A zatem jest to bardzo duży kąsek torta oddawany przez państwo w prywatne ręce.
Co najciekawsze uczestnictwo w ZUS-ie jak i OFE jest obligatoryjne. Zatem obie struktury funkcjonują na mocy rządowych decyzji. Rząd je powołał i decyduje o ich finansowaniu . O ile ZUS jest strukturą stricte państwową o tyle otwarte fundusze emerytalne są swoistymi hybrydami prywatnych banków uczepionymi panstwowej kasy. Krótko mówiąc państwo je pompuje swoimi środkami, na których zarabiają one na swoje utrzymanie i potencjalne emerytury.
Gwarantem funkcjonowania tego systemu jest państwo i ono bierze na siebie odpowiedzialność za wielkość emerytur w przyszłości. Banki poddawane są procesom upadku a państwo nie poddaje się tego typu ewentualności. Stąd państwo musi wpływać na kierowanie wielkości strumienia do funduszów, które winny zabezpieczać jak najwyższy zysk. Póki co, we wszystkich funduszach oscyluje on wokół pięciu procent. A więc nie jest to żadna rewelacja. Jeżeli Funduszom Emerytalnym przeszkadza państwo to mogą one stworzyć sobie niezależne i dobrowolne fundusze, które zapewne zakończyłyby się pełną klapą. Jednak koegzystencja prywatnego banku z państwową strukturą zasilającą stałym i obowiązkowym strumieniem jest wymarzoną sytuacją stabilizacji wpływów i rozwoju. Wojna się więc toczy aby państwo zasilało jak największym strumieniem prywatny bank czyli OFE.
Wobec bzdurnych tematów jakimi karmią nas media w rodzaju, powiedziała jedna pani drugiej pani, problematyka OFE jest bardzo ważna dla wszystkich trzech partnerów tego układu, czyli państwa,OFE i potencjalnego emeryta. Moje dotychczasowe doświadczenie dowodzi, że zawsze manipulowano wokół rent i emerytur. Jedynym pewnikiem w tej sprawie było to, że prawie połowę poborów państwo pobierało na obowiązkowe składki zusowskie.Natomiast końcowa wielkość emerytury zawsze była wielką niewiadomą określaną możliwościami płatniczymi państwa, wie o tym każdy kto wybierał się na rentę lub emeryturę.
Światła opinia publiczna domaga się wielostronnej i otwartej dyskusji w tym przedmiocie.Chodziłoby o to, aby gwiazdy naszej polityki zademonstrowały swoje opinie w zakresie tworzenia nowego systemu emerytalnego. Dobrze byłoby aby panowie dla przykładu:Rostowski, Balcerowicz i Kołodko spotkali się na najszerszerszym, to znaczy telewizyjnym forum, i przedłożyli swoje wizje funkcjonowania nowego systemu. Niestety, uchyla się przed takim podejściem pan Balcerowicz, co oznacza wyłącznie to, iż nie posiada on merytorycznej argumentacji dla swego fanatycznego umiłowania kapitalizmu wraz z jego przywarami.
Do niezwykle znamiennych zachowań należy negowanie przez tuzów liberalnej ekonomii potrzeby takiej dyskusji.Uważają się oni za powołanych i namaszczonych przez przez Pana Swego czyli Jahwe Jedynego,do wąskiego rozstrzygania kluczowych dla wszystkich ludzi uwarunkowań egzystencjalnych. Jednym słowem demokracja demokracją a liberalny porządek musi być, co to oznacza mam wrażenie nikomu wyjasniać nie trzeba.


Komentarze
Pokaż komentarze