„Zuch z Kaddafiego”
Jeden z wiodących ideologów prokremlowskiego młodzieżowego ruchu „Nasi” Borys Jakiemienko wywołał skandal, publicznie chwaląc libijskiego dyktatora Mummara Kaddafiego za masowe zabijanie obywateli w czasie tłumienia zamieszek – czytamy na internetowej stronie „Niezawisimoj Gaziety”. Skandal dotarł do Kremla – dodaje serwis newsru.com.
W ubiegłym tygodniu na swoim blogu Borys Jakiemienko opublikował artykuł „Właściwa droga”, w którym poparł libijskiego przywódcę za „walkę z prowokatorami, którzy dążą do wojny domowej”. Autor przypisał odpowiedzialność za przelaną krew w Libii Stanom Zjednoczonym.
- Przywódca Libii pułkownik Muammar Kaddafi pokazał całemu światu, jak trzeba się obchodzić z prowokatorami, którzy dążą do przewrotu, destabilizacji i wojny domowej. Zaczął ich likwidować. Rakietami i wszystkim, co miał. I to była najbardziej właściwa droga, aby uniemożliwić Amerykanom stosowanie „rewolucyjnych” technologii. Zuch z Muammara Kaddafiego – napisał polityk, określając libijskiego przywódcę mianem „człowieka, który jest gotowy do wzięcia odpowiedzialności za to, co się dzieje w kraju”.
Tekst ten został opublikowany na oficjalnej stronie internetowej ruchu „Nasi”, lecz szybko został z niej usunięty – podkreśla radio Echo Moskwy.
Oświadczenie ideologa „Naszych” wywołało niezadowolenie nie tylko w szeregach rosyjskiej opozycji, ale także na Kremlu. Doradca prezydenta Dmitrija Miedwiediewa Arkadij Dworkowicz zdecydowanie potępił Jakiemienkę, stwierdzając, że trudno znaleźć „przyzwoite słowa” w tej sytuacji.
Rosyjskie media podkreślają, że pogląd ideologa kontrastuje ze stanowiskiem Miedwiediewa, który wystąpił ze zdecydowaną krytyką Kaddafiego.
(Kle)


Komentarze
Pokaż komentarze