Prezesem banku warto być
dzisiaj, 06:03
Powiązane notowania
Na pierwszy rzut oka pensje bankowców nie wzrosły znacząco – zauważa „Parkiet”.
Jednak w dwóch dużych bankach odchodzą ich prezesi. W takich przypadkach inkasują spore odprawy. Dla Macieja Grendowicza BRE Bank przeznaczył na ten cel 4,52 mln zł. Razem z zasadniczym wynagrodzeniem i premiami bankowiec zarobił w 2010 r. nieco ponad 6 mln zł. Najwyższą, jak do tej pory, odprawą szczyci się Jan Krzysztof Bielecki, który przy rozstaniu z bankiem Pekao powiększył swoje konto o 7,3 mln zł. Miało to miejsce w 2009 r., gdy jego całkowity dochód z pracy w tej firmie wyniósł 8,8 mln. Drugie miejsce w kategorii odpraw zajmuje Małgorzata Kroker – Jachiewicz z 6 mln od Kredyt Banku. Znacznie mniejsze były dochody prezesów, którzy pozostali na swych stanowiskach. Maciej Bardan we wspomnianym już Kredyt Banku zarobił w 2010 r. 1,9 mln, a Bogusław Kott w Millennium 1,7 mln. Kilka dużych banków dopiero opublikuje swoje raporty za ubiegły rok. Wielu czeka również na ujawnienie przez Bank BPH (BANKBPH 71,05 PLN 0,00% 09:00 02.03.2011) kwoty odprawy dla wieloletniego prezesa Józefa Wancera. Ciekawe będzie też zestawienie PKO BP (PKOBP 41,08 PLN -0,22% 09:13 02.03.2011), ponieważ w 2010 r. na skutek zmian własnościowych nie obowiązywała tam już tzw. ustawa kominowa o ograniczeniu wysokości pensji dla zarządów spółek z większościowym udziałem Skarbu Państwa. O zarobkach i odprawach prezesów największych banków w Polsce pisze środowy „Parkiet”.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)