Zygfryd.Gdeczyk Zygfryd.Gdeczyk
94
BLOG

Transformowanie politycznej kultury

Zygfryd.Gdeczyk Zygfryd.Gdeczyk Polityka Obserwuj notkę 0

Transformowanie politycznej kultury

Propagandowym znawcom prawicowym zwracam uprzejmie uwagę, że treść  wpisów na blogach nie bardzo ich interesuje. Nawet jeśli jest ona poświęcona szeroko rozumianej  kulturze oni przekazują nam zwykle przesłanie własnej kultury często bardzo odbiegające od obowiązujacych konwenansów.
Oczywiście, jeśli ktoś ma braki z zakresu kultury to najchętniej ucieka w problematykę sobie najbliższą czyli chociażby WUML-ów, o kórych słyszał od niewiele pamiętającego dziadka dotkniętego amnezją.

Dziadka usprawiedliwia natura w jego nieuchronnym i porażającym działaniu odbiegającym zasadniczo od pluralizmu ,wolności i demokracji.
Natomiast antykomunistyczno-solidarnej ignorancji wnuczka nie może nic usprawiedliwić.
Dlatego tak ważkie znaczenie na tych forach ma obecność innych rozumnych blogowiczów lewicowej proweniencji borykających się z żenującymi przejawami braku rozsądku, niedostateczną znajomością otaczającego nas świata.
Muszą się oni także przeciwstawiać, wręcz niekiedy, nachalnej ignorancji, zadufaniu Ciemnogrodu i powszechnie degradującej nas głupoty.
Pozorna demokracja pozwoliła jej wylać się szerokimi strumieniami do rynsztoków naszych aglomeracji.

Jest oczywistością , że te społeczne odpady spłyną z czasem do właściwego sobie miejsca.
Póki co jednak nie można udawać, że nie zauważamy negatywów naszego pozornie lepszego życia. Bowiem jest ono gorsze intelektualnie, kulturowo, mentalnie, organizacyjnie i prawnie.
I nie możemy się zgadzać z tak powszechnymi przejawami negatywnych zjawisk społecznych i indywidualnego braku kultury w walce o wywłaszczanie społeczeństwa i przyswajanie sobie rezultatów jego pracy.

Ciekawe, że w przekonywaniu nas do wyższości neoliberalnej rzeczywistości nie używa się argumentów logiki i nauki. Operuje się natomiast w całej rozciągłości arsenałem broni ze sfery emocji. Ze szczególnym upodobaniem, z braku merytorycznych możliwości, używa się całej palety epitetów, pomówień i szkalowania tak charakterystycznych dla ludzi o ograniczonych możliwościach. Rzeczą zauważalną jest, że często prymitywizm walki politycznej jest wprost proporcjonalny do jej zajadłości.

A ci, którzy zdają sobie sprawę z zawstydzającego poziomu polemik często wyłączają się z nich by nie być kojarzonymi z niedorastającymi im do pięt warchołami politycznymi jak powiadali nasi odeszli w niebyt bracia polityczni, czyniąc to nota bene zupełnie słusznie.
Demokracja nie może być parasolem ochronnym dla wszelakiej maści pieniactwa, ignorancji i bufonady.

Niemniej jednak ta bufonada jest widoczna na każdym kroku naszego życia. Zauważamy ją poczynając od łysych gangsterów w rodzaju "Skóra,fura i komóra" , który to styl przejmują również bankowi prezesi goląc nie tylko skórę swych zakutych łbów ale czynią to przede wszystkim z upodobaniem goląc innych.Zjawisko to jest równie powszechne wśród polityków ,co jest wyjątkowo zaskakujące.O ile można zrozumieć prymitywizm i bandytyzm gangstera,o tyle jest to trudniejsze do przełknięcia w kontekście polityka będącego niejako emanacją narodu.

Ponieważ jednak trudno przypisać suwerenowi cechy zdecydowanie negatywne więc rodzi się przekonanie o ułomności wyłaniania politycznych elit uderzających w narodowy interes.Nie mają prawa aspiracji do miana elit  zdemoralizowane grupy nuworyszy wynaradawiające i wywłaszczające suwerena z jego naturalnych i demokratycznych  przywilejów.Ukrywanie za parawanem ekonomicznych konieczności destrukcyjnych działań polegających na odbieraniu narodowi praw do  zasiłku pogrzebowego, nie mówiąc o becikowym, do likwidacji przedszkoli, żłobków i szkół, odbieraniu świadczeń rentowych ludziom nie mającym kończyn lub umierającym po tak szokujących decyzjach ZUS-u.Wypompowywanie środków społecznych z ZUS-do prywatnych kieszeni celem przywłaszczania zysków to tylko jedne z bardzo wielu  przykładów metodycznego pozbawiania narodu swych praw i godności ludzkiej.

Wdrażanie nowego modelu życia mieści się ściśle w nurcie kultury śmierci wyrażającej się przejawami rosnących gwałtów i przemocy, wojen i prowokacji politycznych , zbrojeń i ich tragicznych konsekwencji. Z jednej strony mamy sytą Północ niosącą ową dramatyczną kulturę a z drugiej strony bezsilne i biedne Połudne nie potrafiące się skutecznie przeciwstawić uzbrojonym po zęby napastnikom maszerującym po dobra tamtej ziemi.
Bogaci krwiopijcy starają się napompować tych żałosnych biedaków oferowanymi przez siebie za darmo,nieprzydatnymi dla nich  hasłami Zachodu, które jeść im nie dadza  ,po to by móc wypompować ich ropę i gaz. Natomiast cała reszta jest infantylną otoczką propagandową  dla politycznego sparaliżowania opinii publicznej by móc bezkarnie pacyfifikować te rejony i kraje,które mieszcza się w ich interesie narodowym niezależnie od miejsca na globie ziemskim.

Przez dziesiątki lat USA bezkolizyjnie i bezkrytycznie  współpracowały z Mubarakiem,Kadafim i innymi lokalnymi kacykami tego regionu.Nagle przypomniano sobie, że w tych krajach nie ma demokracji i zaczęto tam sposobić rewolucyjne rewolty. Jak uczy doświadczenie zapewne nie służy to interesom tamtych narodow lecz wyłącznie strategicznym potrzebom amerykańskim. Odwody amerykańskiej armady morskiej są już przesuwane  w ten zapalny rejon, niosąc na swoich pokładach wolność, pluralizm i demokracje ,bo wiadomo, że  gadanie o okrętowych armatach ,stojących tam samolotach i ukrytych pod pokładami okrótów tysiącach marynarzy to zwykła bolszewicka gadka-szmatka.

Nasz główny zegarmistrz światła polskiej polityki zagranicznej doskonale wpisuje się w amerykańskie wskazówki określające kierunki interwencji. A to warcholenie się z Białorusią,a to szarpanie się z Rosją o spowodowaną przez  Polskę katastrofę, ponieważ główny Baca odmówił udziału rosyjskiego leadera w polskiej krucjacie modlitewnej do Katynia. To znów  nieskuteczne nawracanie pohańców  w Afganistanie, które musi zakończyć się klęską.Teraz znowu słyszymy o zajmowaniu przyczółków w Tunezji, w zakresie pomocy charytatywnej dla uciekających Libijczyków od Kadafiego, by potem okazało się, że polskie służby specjalne mają wyjątkową skłonność do pomagania innym a w szczególności Arabom,kórzy przy innych okazajach o terroryzm są pomawiani.W tej sytuacji doprawdy bardzo nieładne jest pomawianie naszych  wysokiej klasy specjalistów demokratycznych o zabawianie się z Ukrainkami w swojej siedzibie  na suto zakrapianych alkoholem spotkaniach operacyjnych przeprowadzonych w intersie naszej umęczonej Ojczyzny.

Ta specyficzna polska kultura polityczna została ostatnio spięta przez Afgańca Awanturnika wręczeniem Pierwszemu Jastrzębiowi USA niejakiemu Mac Cainowi symbolu dozgonnej przyjaźni polsko-amerykańskiej w  postaci polskiego Ptaka Białego najwyższej marki. No,cóż Bambosz zapewne będzie niepocieszony i by się przypodobać Radkowi uzbroi go rakietami stosownego zasięgu byśmy mogli sobie z Moskwa pofiglować. Do tego samego celu będą mogły służyć załatwione  u naszych  żydowskich przyjaciół w Izraelu uzbrojone bezzałogowe,szpiegowskie stateczki powietrzne, które będziemy mogli wysyłać do Kaliningradu jak się wycofamy z  Ghazni. A to wszystko dlatego, że posadzili oni naszego oddanego sprawie przyjaciela, żydowskiego ropopija Chodorkowskiego, w putinowych tiurmach.

Prosta i tania reklama w Internecie sprzedawana za pomocą AdTaily(PLALLADTAILY0002)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka