Sekretny plan USA w Libii. Kaddafi gotowy odejść
dzisiaj, 11:20 / independent.co.uk, newsru.co.il
Brytyjski dziennik "The Independent" opisuje sekretny plan działań USA w Libii. Amerykanie poprosili Arabię Saudyjską o dozbrojenie rebeliantów w Benghazi. Jak dotąd królestwo Saudyjczyków zakazało demonstracji i nie odpowiedziało Waszyngtonowi na tę tajną prośbę. Wiadomo jednak, że przywódca kraju król Abdullah, prywatnie nienawidzi Kaddafiego, ponieważ dyktator chciał go zamordować przed rokiem - czytamy na stronach independent.co.uk. Z kolei serwis newsru.co.il, powołując się na gazetę "Al-Sharq al-Awsat" pisze, że Kaddafi jest gotowy ustąpić i prowadzi już w tej sprawie negocjacje z opozycją.
Amerykanie liczą na Arabię SaudyjskąProśba USA zgadza się z historyczną linią wspólnych operacji Stanów Zjednoczonych i Arabii Saudyjskiej. Rodzina królewska m.in. wspierała w latach 80-tych amerykańskie wysiłki dozbrojenia afgańskich bojówek walczących z armią ZSRR.Saudyjczycy pozostają jedynym arabskim sojusznikiem Stanów w strategicznie położonym miejscu, z którego możliwe jest dozbrajanie sił walczących z Kaddafim. Pomoc Arabii Saudyjskiej może okazać się niezbędna dla utworzenia kanału przerzutowego dla zapasów.Przeciwnicy Kaddafiego przede wszystkim potrzebują rakiet antyczołgowych i moździerzy. Dzięki nim będą w stanie odeprzeć ataki dyktatora. Niezbędne są też rakiety ziemia-powietrze do zestrzelania myśliwców Kaddafiego.Barackowi Obamie na rękę jest współpraca z Arabią Saudyjską. Dzięki zdobyciu przez przeciwników Kaddafiego kolejnych twierdz, zmniejszy się nacisk na USA, aby ostrzej zareagowały na sytuację w Libii m.in. poprzez ustanowienie nad tym krajem strefy zakazu lotów. Jednak pociągałoby to za sobą konieczność zniszczenia libijskiej obrony przeciwlotniczej i bezpośredniej interwencji NATO w kraju Kaddafiego.Przez kilka ostatnich dni amerykańskie samoloty obserwacyjne latały nad Libią, monitorując ruch lotniczy nad krajem. W tym czasie prywatny odrzutowiec Kaddafiego wyleciał do Jordanu i wrócił z powrotem do Libii. Oficjalnie NATO twierdzi, że misja samolotów ma zapobiegać terroryzmowi powietrznemu na Bliskim Wschodzie. Onet.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (1)