39 obserwujących
92 notki
120k odsłon
  767   0

FAŁSZYZM a sprawa polska

 

Fałszyzm jako zjawisko nie jest czymś nowym. Jest realny i szkodliwy i jako taki był rozpoznawalny i opisywany w systemach totalitarnych XX wieku.

Samo słowo jest  neologizmem stworzonym przez Witkacego. Użyte w opisie oddaje w 100 % charakter gnębiącej nasze państwo patologii.

To właśnie w III RP powstały liczne fałszystowskie think tanki , kontynuujące indoktrynację i szczujące  Polaków do nienawisci przeciwko ...Polakom. W podobny sposób, kiedyś zaczynał się nazizm i komunizm lecz wbrew pozorom ideologie te nie były jego akuszerkami - one tylko stworzyły warunki do pandemii.

Korzenie Fałszyzmu, są o wiele starsze i głębsze niż w.w doktryny i można je określić jako immanentne, będące siłą sprawczą charakterystycznych dla ludzkiej kondycji motywacji - zdobycia i utrzymania władzy za pomocą kłamstwa i manipulacji.


falsum in uno, falsum in omni łac., fałszywy w jednym (szczególe), fałszywy we wszystkich.

Fałszyzm w III RP: dominująca metoda działania ukształtowana na przełomie XX i XXI w. w „polskich” środowiskach oligarchii post i neokomunistycznej zastrzegających sobie monopol władzy we wszystkich jej ulokowaniach: ustawodawczym, sądowniczym, wykonawczym, medialnym a przede wszystkim w strukturach organizacji , stowarzyszeń i środowisk pełniących wiodąca rolę w aspekcie ideologicznym – dominującym, sprawującym nadzór nad prawem, polityką i życiem społecznym.

Fałszyzm stosowany polega na arbitralnej eliminacji klasycznego kryterium prawdy co ułatwia kreację fałszywego obrazu rzeczywistości i pozwala na niszczenie ideowej konkurencji metodą terroru medialnego, sądowniczego i fizycznego.

Klasycznną definicją prawdy w/g Arystotelesa jest zgodność myśli /poglądów/ z rzeczywistością /faktami/

Fałszysci stosują zazwyczaj sofistykę faszerowaną pozorami koncepcji pragmatycznej i konsensualnej. W tym sensie jeżeli większośc uzna ,że Polska nie jest już potrzebna będzie to "prawda" która nota bene jest już lansowana jako składnik postępowej świadomości nowoczesnego europejczyka.

Na fałszyzm podatni są wszyscy...

Specyficzną grupą która wydaje się być nim szczególnie dotknięta jest paradoksalnie grupa osób z „wyższym zniekształceniem” , pretendująca do miana elity. Zniekształcani w okresie adolescencji a potem na “lewicowych” uczelniach, demoralizowani przez polskojęzyczne media 24 godziny na dobę. Występujący w powszechnym obiegu jako wykształciuchy lub częściej – lemingi. To z tej grupy rekrutowani są najczęściej przyszli fałszyści o wyższym stopniu wtajemniczenia – stręczyciele – osobnicy występujący w mediach w fałszywej aureoli „autorytetów” i „ekspertów” Inni , mniej „wybitni” pozostają do końca szeregowymi członkami (użytecznymi idiotami)

Najbardziej liczną grupą wspierającą fałszystów w sposób pośredni są zwykli ludzie - wyborcy.

Mając zafałszowany przez media obraz świata, znający tylko zafałszowaną wersję historii, są nastepnymi, masowymi  nosicielami rozsiewającymi fałszystowskie memy na innych, „niższych” - codziennych poziomach rzeczywistości. Pomimo ogromnej energii jaką zwykle posiada tłum są bezbronni.

Jak działają fałszyści?

Fałszyści sączą jad. Jad o składzie prawie niezmienionym od stuleci.

Aby ukryć jego naturalny, ostry smak łudząco przypominający czystą nienawiść i kłamstwo, stosuje się składniki smakowe pozwalające go zneutralizować i spowodować całkiem inne - milsze wrażenia .

W zależności od grupy docelowej produkuje się różne jego odmiany. Nazywamy to posmakiem Bardzo popularnym jest posmak yntelektualnych dywagacji wywołujący u konsumenta po pewnym czasie po jego zażyciu stan alienacji a następnie stopniową utratę tożsamości np. narodowej. Inne powikłania mają charakter zaburzeń percepcji objawiających się w wybiórczości oraz narastającym podświadomym lęku przed dysonansem poznawczym.

Fałszyści oraz ich ofiary boją się  NIE ZAFAŁSZOWANEJ rzeczywistości.

Wybitna, odpowiednio urobiona  przedstawicielka gatunku nazywanego „elytą III RP” wyznała przerażona:

„Boję się takiej żałoby „

„...Dla mnie to jednak straszne i tyle. Niesie ze sobą groźne konsekwencje, zafałszowanie rzeczywistości, narodowościowe wzloty. Boję się takiej żałoby. Boję się rozszlochanego narodu nad trumnami, oszalałych haseł „Polska Chrystusem Narodów” i ludzi w bejsbolówkach owiniętych biało-czerwoną flagą.”

Zwróćmy uwagę na jeden fragment: „ zafałszowanie rzeczywistości, narodowościowe wzloty”

Wielokrotnie ludzie którzy byli uwikłani w nazizm i komunizm nazywali siebie po latach „ofiarami” W tym sensie dzisiejsi szeregowi fałszyści zapewne po moralnym przebudzeniu także będą siebie tak nazywać. Tymczasem dziś, Polskę i Prawdę o niej nazywają fałszem.

Jarosław Marek Rymkiewicz także znienawidzony przez fałszystów mówi w ostatnim wywiadziedla Teologii Politycznej:

Lubię to! Skomentuj40 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale