Bez obaw mój nihilistyczny przyjacielu. Nikogo nie chce palić na stosie (obecnie bardzo trudno wytropić czarownice).
O sloganie "Róbta co chceta" nie będę nic pisał, bo pewne poziomy głupoty nie są warte nawet zastanowienia.
Przemówi za mnie św. Paweł
"Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę."
Wszystko dobre co zbliża nas do Boga. A czy pomoc bliźniemu pod to podchodzi? Każdą miarą!
Wielka Orkiestry Świątecznej Pomocy, skąd ten fenomen? Skąd kolejne rekordy? Jedni by powiedzieli z inflacji, ale to bez przesady. Drudzy powiedzą charyzma Owsiaka. Jednak moi kochani, nawet nasz kochany krisznowiec sam by sobie nie poradził. To my! To nasze serduszka otwierają się na innych. Powoli wychodzimy z socjalistycznych przyzwyczajeń i nie dajemy się zachodniemu podejściu. To pomoc z naszej własnej prywatnej kieszeni powinna być osnową pomocy społecznej. Bez biurokracji i zjodziejstwa podatkowego. Polacy zdają sie to zauważać. Obserwuję coraz więcej prywatnych inicjatyw, a kilkoma świątecznymi byłem wprost wzruszony. Właśnie dzisiaj Trójka podała, że Polacy są na czele Europy jeśli chodzi o filantropie. I głownie mowa była o firmach, które własne, kapitalistyczne, ciężkie pieniądze łoży na sierotki. Sierotką również jest coraz lepiej, bo przybywa rodzin zastępczych i rodzinnych domów dziecka. Nie jest źle kochani! Korzystajmy z naszej wolności! Wybierajmy to co przynosi nam korzyść!
Nie dajmy sobie wmówić, że jeśli państwo nie da na biednych to my nie damy i nikt im nie pomoże. Nie dawajmy państwu, dajmy biednym!
Serdecznie pozdrawiam!
Aha i ja przepuszczam notki przez Worda.
87
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze