Jesteśmy ważni!
Potężna Ameryka chce u nas zbudować tarczę. Wybrali nas, bo jesteśmy najlepszymi sojusznikami Ameryki w Europie, jesteśmy w NATO i UE i jesteśmy na drodze wrogich rakiet lecących do USA, Mamy szczęście nie?!
Za to, że zostaliśmy narodem wybranym, oddamy część naszego terytorium na zasadach identycznych, jak teren ambasad. To będzie teren obcego państwa, więc nie wolno nam będzie tam wchodzić, ani nawet się zbliżać, sami ogrodzimy to terytorium własnym drutem kolczastym i dookoła zawiesimy solidne tablice „zakaz fotografowania”.
Ale będziemy u nas mieć Amerykę! O to przecież Wałęsa walczył z komuną nie! No! - miała wprawdzie być Japonia, a lud raczej zawsze marzył o Kanadzie, ale - kurczę - Ameryka też może być.
Jako zaufany sojusznik USA, nic nie wiemy o tarczy. Nic!!
Ani kiedy powstanie, ani dokładnie gdzie, ani ilu tam będzie żołnierzy, rakiet, karabinów, masek gazowych czy dostaniemy coś do obrony, gdzie będą spadać szczątki zestrzelonych rakiet wroga, ani nawet, ile będziemy musieli dopłacić i ile dziewczyn zabezpieczyć załodze bazy na zajęcia poza koszarowe...
Nic! Tajemnica!
Wiemy tylko, że żadnemu Polakowi nie będzie się tam wolno zbliżać
To będzie obiekt tak dla nas tajny, że nasze wszystkie F16 będą już do skończenia swojej misji musiały stać w hangarach, żeby nie było niebezpieczeństwa, że go sfotografują. Notabene - dlatego Amerykanie sprzedają nam tylko zepsute maszyny. Na jeden lot - do kraju docelowego
Ktoś się dziwi?! Ja nie!
Jak bym był Ameryką i budował ważny wojskowy obiekt z własnymi żołnierzami w jego obsłudze, w kraju, gdzie się opisuje i daje na tacy wszystkim wywiadom świata swoich agentów, sposoby działania wywiadu i kontrwywiadu, szczegóły tajnych misji, to też bym wszystko głęboko utajnił.
To jest absolutnie jasne i zrozumiałe.
Ale jest też państwo, które od lat Ameryki nienawidzi, a w ostatnich kilkunastu miesiącach nieustannie opluwa i grozi wojną nuklearną. Rosja sama się stawia na pozycji wroga w stosunku do całego zachodu, a najbliższemu sojusznikowi Ameryki grozi, że już ma niego specjalne rakiety, które tylko do niego dolecą. Dalej nie! I tymi rakietami rozwali amerykańską tarczę i przy okazji sojusznika. A może odwrotnie?!
Wsjo riba!
W każdym razie, temu wrogowi, prezydent Ameryki proponuje spółkę głośno na cały świat wołając:
- Władimir!! Róbmy tę tarczę razem! Przysyłaj swoich naukowców i generałów!!
Jemu tajemnice zdradzi??
Więc to tak? My się zgodzimy, oddamy część terytorium, a tu się okaże, że tam ruscy będą bazę budować?! A może Ameryka się z nimi pogodzi, stwierdzi, że nie potrzebuje tej ziemi i ją ruskim odsprzeda? No i po co Wałęsa tyle wódki z Jelcynem wypił? Po co ruskie wojska wyprowadził, skoro teraz Ameryka nam ich przywróci?!
Tak się cieszyliśmy, że wreszcie nasze położenie geograficzne nam nie zaszkodzi i co?
Znów jesteśmy kur.. osaczeni??!!


Komentarze
Pokaż komentarze