Ostatnio w zdominowanych przez Watykan, polskojęzycznych mediach dominuje informacja o beatyfikacji JP2. Organizuje się marsze w podziękowaniu itp. Nonsensy. Zastanawiam się tylko, co komukolwiek to da ? Nie uzdrowi to ani sytuacji finansów, ani zdrowia, ani transportu, ani gospodarki, jako takiej, nie pomoże nikomu w żaden sposób. Na dodatek ukochany papież wielu osób zostanie okrutnie pocięty na kawałeczki i rozwieziony we wszystkie strony świata. Może was będzie podniecać, kiedy do waszej wiochy przywiozą przykładowo środkowy palec Karola, ale mnie osobiście ta katolicka nekrofilia brzydzi, choć oczywiście o gustach nie dyskutuję, wkurza mnie, kiedy takie fetysze zaspokajane są za moje oddane w podatkach pieniądze.
216
BLOG
JP2 Co wam to da?
Z resztą gdyby bóg istniał wątpię by przejmował się zdaniem jakichś urzędasów kościoła kat.
Myślicie, że taki wszechmogący czekałby sobie aż jakaś banda zrobi swoje procedury ? Gdyby bóg istniał, to jakieś targi i beatyfikacje nie miały by prawa mieć miejsca. Pan bucek sam by zawołał Karolka pod swoje sandałki, aby ten mógł spijać z boskich stóp pot razem z innymi wybrańcami.
I tyle.
Podsumowując. Nie będziecie mieli od JP2 nic więcej do garnka włożyć, pieniędzy, zdrowia, szczęścia, pomyślności, ani silniejszej gospodarki, czy lepszego poziomy życia. Ogólnie nie widzę w tym żadnych zysków, prócz może paru większych datków na tacę mokrych ze szczęścia dewotek. Jeśli widzicie w tym jakiś sens, to odpowiedzcie mi.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)