Rozumiem roboty drogowe, remonty, renowacje, korki, światła, dziury i nawet niektóre durne ograniczenia prędkości, ale teraz na dodatek jeszcze trzeba uważać żeby nie potrącić jakiegoś fanatyka idącego na tzw. pielgrzymkę. Jadę tymczasem do klienta, na wyznaczoną godzinę i czas tracę przez takich. Oczywiście banda nie pójdzie po trawie poboczem tylko zajmują cały pas jezdni, droga przez jakąś wieś wąska, trzeba zwolnić.
Mało tego jeszcze część z nich chce kierować ruchem. A takiego wała. Jadę a ci jeszcze do mnie machają. Widok ich min na moją odpowiedź w postaci środkowego palca i okrzyku wyp#^#dalać z drogi k$#wa ! … bezcenny. Co jak co, ale w ostatecznosći pieszy tchórzy przed samochodem. Na szczęście....
Przyszły do mnie jeszcze tego samego dnia do mieszkania dwie dziewczyny z tego towarzystwa zmanipulowanych i się pytają mnie o nocleg. Ja im na to, że bardzo chętnie, ale po 100zł od osoby za noc i tylko dziewczyny i tylko te ładne od 18 do 25 lat. Zaznaczyłem oczywiście, że muszą spać ze mną :)
Znów ten widok zakłopotanych minek. Chociaż jedna było widać, że chciała, to chyba wstydziła się przed koleżanką. Przynajmniej dla tej jeszcze jakaś nadzieja, że prawdziwego życia się nauczy, a nie tych bzdur.
Swoją drogą taki krzyż w paru dźwigają. Ciężki i to jeszcze za free. To trzeba mieć coś z głową.
Nie żebym był jakoś wrogo nastawiony do kościoła. Zakonnica czy ksiądz też człowiek. Czasem nawet powiem do takich dzień dobry. A co mi tam.
Chociaż kiedyś jeden zaczął mnie kiedyś molestować, że mam się zwracać do niego z szacunkiem, ja mu na to żeby sp$%alał bo na szacunek to sobie trzeba zasłużyć a nie świrować w śmiesznych ciuchach i bajki ludziom opowiadać.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)