17 obserwujących
348 notek
93k odsłony
  36   0

Prezydent z 4tej (i 4tej?!) rp i "kadra naukowa średniego szczeb

Spełnia się, niestety, moja czarna prognoza. Będziemy mieli prezydenta z 4tej i 4tej rp.
Czyli powtórka z wątpliwej jakości rozrywki.
Coraz bliżej do tego, że znowu Polskę będzie reprezentował nadęty profan i dyletant w każdej dziedzinie. Nowy specjalista od: 'Ziemi Wolski(j?), perejro, borubara, małpy w czerwonym i 'dziadów'. Spieprzających oczywiście. Człowiek  zajmujący  w obecności najpoważniejszych audytoriów i gremiów dwa krzesła (tj. siadający na dwóch krzesłach)z powodu  przekonania o swojej wielkości (paradoksalne!, czyż nie?). A to przecież tylko mały ekstrakt wpadek brata kandydata na prezydenta. Większość z nich, przy okazji wpychania się tam gdzie go nie chcieli i gdzie z powodu ignorancji i ograniczonych możliwości intelektualnych (nieznajomość języków obcych i.... ojczystego) nie był w stanie nic pojąć czy zrozumieć.
Za to tupetu, bezczelności i barbarzyństwa właściwego troglodytom, nigdy nie brakowało całemu temu środowisku Między innymi wtedy gdy trzeba było urządzać karczemne awantury o miejsce w samolocie czy hotelu. Albo przy stole. Rzadziej rozmów (bo po co i w jakim języku?), częściej uroczystych przyjęć. Te właśnie cechy, zbliżyły ich (i zbliżają nadal?) do totalnego marginesu czyli ich byłych koalicjantów z kręgów samoobrony i wszechpolaków.
No i teraz czeka nas deja vu aż do bólu.
Zamiast normalnego pięćdziesięciokilkulatka, pozbawionego agresji, nie tryskającego złością,  nienawiścią i nietolerancją, Polaka spełnionego w rodzinie, pełniejszego znajomością problemów ojca, męża i rodziny w ogóle, znowu będzie mnie reprezentował ( wbrew mojej woli) osobnik w wieku 60-ciu lat, mieszkający ciągle z mamusią..
Zamiast przeciętnego Polaka – przyznaję, nie pozbawionego wad -  na jedno z ważniejszych stanowisk w Polsce, próbuje się wepchnąć osobnik samotny, niespełniony społecznie, nie potrafiący poradzić sobie z własnymi nader widocznymi  i licznymi kompleksami. Na dodatek z niedokształconym i nie  dysponującym elementarną wiedzą i kwalifikacjami zapleczem.
Ogólnie rzecz biorąc obciach.
Ale taki jest koszt demokracji. Zwłaszcza młodej.
Wygląda na to, że jeszcze niejednego leppera za wicepremiera będziemy mieli zanim oduczymy się (czy aby w ogóle?! Bo wszak gwarancji nie ma) dokonywać samobójczych w istocie wyborów.
Do tej mądrości, długa droga.
Droga, na której musimy pogrzebać i zostawić za sobą 'kadrę naukową' 4tej rp.
Dość absurdalne zasady przyznawania tytułów naukowych, odziedziczone w dużej mierze po stalinowskim systemie, zaowocowały nam tabunami naukowców, którzy ani w życiu ani w nauce nie byli w stanie nic istotnego dokonać. Na przykład naukowców pokroju Bendera, Nowaka, Staniszkis, Zybertowicza, Giertychów i innych tego typu promotorów Zyzaka, Brauna, Ziemkiewicza, Gontarczyka, Migalskiego, Rydzyka etc......
Sama czołówka myśli. Na manowcach.
Swego czasu, liczne rzesze doktorów, z komitetów różnych szczebli, zwykło się było pogardliwie określać  'doktorami wszechnauk'. Naukowcy  4tej rp kontynuują tradycję doktorów wszechnauk.
Dysponują podobną erudycją.
Chociaż zdaje się, że z socjalizacją, tamci z komitetów, mieli znacznie mniej problemów niż np.
Migalski.
Ale on jest wyraźnie poniżej średniej. Wszak nawet ojciec Tadeusz jest a.....
I nie ukrywa, że Komorowskiego nienawidzi m.in. za to, że ten nie ma z tym problemów.
I pewnie również dlatego kocha Kaczyńskiego?
 

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale