Aguirra Aguirra
56
BLOG

Opowieść o wojnie jaruzelce i jej generale.

Aguirra Aguirra Polityka Obserwuj notkę 6

Największe oszustwo jaruzelskiego jest finezyjnie przygotowane i umiejętnie od kilkunastu lat lansowane. Rozgłaszając wszem i wobec koncepcję 'mniejszego zła',  próbuje - dość zresztą udanie - sprawić wrażenie, że uprzedzając ruskich, powstrzymując ich przed wejściem do Polski, zrobił coś im wbrew. Stąd niby jego tragizm: zrobił coś przeciwko odwiecznemu naszemu ciemiężycielowi ale było to uciążliwe wyłącznie dla rodaków. No i dla niego oczywiście.

Prawda, która z pewnością już wkrótce  nie umknie żadnemu uważnemu badaczowi czy historykowi, jest znacznie bardziej banalna i całkowicie odarta z konradowskiego rozdarcia. Otóż generał jaruzelski - jako wierny funkcjonariusz systemu (lub obozu) państw socjalistycznych, głęboko wierzący w dyktaturę proletariatu, w wersji sowieckiej na dodatek, jako posłuszny i oddany żołnierz swoich dowódców z Moskwy wreszcie - wykonał rozkaz i zrobił to czego sobie życzyli jego przełożeni Moskale. Wojna, którą wypowiedział 13-go grudnia była rodzimą wersją ruskiej interwencji albo ruską interwencją wykonaną polskimi rękami.W żadnym wypadku nie ubiegnięciem ruskich przed zrobieniem własnej (innej?) interwencji.

Jedynym pozytywem tego rozwiązania dla Polski było być może to, iż trochę już przestraszony rodzimy 'aktyw' nie zdecydował się na jatki, które na pewno zdarzyłyby się ruskim żołdakom. Jak zdarzały im się w wielu innych, choć podobnych okolicznościach. I uniknięcie znacznie większego rozlewu krwi jest moim zdaniem jedyną okolicznością łagodzącą w sprawie generała. 

Jeszcze raz powtarzam, wszelkie próby przedstawiania 'wojny jaruzelki' jako heroicznego czynu Polaka przeciwko krwawym zakusom kremla są oszustwem. Junta juja z generałem na czele, przecież znacznie później straciła wiarę w ideały sowieckiego raju. W grudniu 1981 roku gdy wypowadali wojnę Polsce w imieniu imperium, nawet nie wyobrażali sobie, że może istnieć rzeczywistość, w której nie będą podporządkowani przełożonym z Rosji.  A  kiedy wreszcie Gorbaczow dokonał surowej oceny chylącego się ku upadkowi systemu i zniszczył kanały, którymi rozkazy płynęły bezpośrednio z Moskwy ( między innymi do generała) długo rozglądali sie bezradni i być może poświadomie i bezwiednie ale pewno też z tęsknotą i nadzieją nadstawiali uszu, wyglądali i oczekiwali poleceń albo wskazówek od dobrych i wypróbowanych radzieckich towarzyszy. 

Swoje oddanie porządkowi moskiewskiemu potwierdził generał całym swoim życiem, aż do 1985/6 roku. Do pieriestrojki i głasnosti, kiedy system go i innych wierzących osierocił. Niech świadczą za nim długie lata nienagannej służby w mundurze ludowego wojska polskiego, tego najbliższego sojusznika wielkiej armii czerwonej. Służby, w której przeszedł, również w efektywnych kontaktach z ruską informacją wojskowąi innymi specsłużbami, wszystkie szczeble awansu aż do osiągnięcia najwyższego stopnia  w polskim oddziale narodowym armii układu warszawskeigo pod dowództwem rosyjskim. Niech przemówią ważne momenty w jego służbie dla kraju i jego postawa w tych trudnych newralgicznych chwilach: rok 1956, interwencja w Czechosłowacji, w 1968, w której pełnił już jedna z najważniejszych ról w polskiej, ludowej armii albo strajki roku 1970 na wybrzeżu kiedy już jako minister kierował jednostkami wojska zaangażowanymi w działania na Wybrzeżu. To tylko niektóre fakty z jego długiej karty dokonań nieprzeciętnych.Wyłącznie w służbie Moskwie. Jak w 1981 roku kiedy wypowiadał wojnę Polsce.

Teraz to bardzo stary człowiek. Nie zależy mi wcale na dokonaniu zemsty na nim. On już odchodzi. Właśnie jest w trakcie.

I pomyśleć, że przy całym swoim dorobku, mimo wszystko jest o niebo inteligentniejszy, od bandy konserwatystów-neofitów bez historii i kindersztuby. A może po prostu mniej denerwujący bo juz nie ma nic do powiedzenia na tym swiecie?

Chyba, że zdecydowałby się udzielić, rewolucyjnym prawie jak on salonowiczom, lekcji języka polskiego i poprawnego w nim formułowania myśli.

Póki co idą za razem. Na pohybel językowi, kulturze i przyzwoitości.                   No i ' completely free of mind'.

Aguirra
O mnie Aguirra

myślący

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka