Chociaż to wiedza dość powszechna właśnie perejro ma z nią kłopoty. Niemałe. I mimo iż gorąco i jak zwykle bez wdzięku przekonywał, że wiedział, ja mu nie wierzę. Kto bowiem mi zaręczy, że nie był przekonany, że spotyka się z Havlem, mitycznym perejro, borubarem lub dręczącym go Ronem Asmusem? Jego nocnym koszmarem. Na jawie też przecież go prześladującym. A może spotkał się na moście z samym "ruskim agentem" ? Najlepiej z mgim-u? Myślę, że na ostateczną informacje poczekamy, aż ipeen kurtyki ze swoimi bojowcami rewolucji ciemniaków dokona opracowania 'aktualnej' i 'jedynej słusznej' interpretacji tego faktu. Ważną w 'normalnych warunkach'. Wg perejro. I po konsultacji z nowymi działaczami Wolnych Związków Zawododwych: maciarewiczem i cenckiewiczem.
Pokaże to wkrótce tvp w programach, których scenariusze napiszą podopieczni igora janke i ziemniakiewicza: pracownik naukowy z klubu jagiellończycy piszący zazwyczaj z błędem ortograficznym w tytule, kokos i inne takie..... Ale nadajacy jak kataryny i absolutely free of any mind (idea or brain). Zatwierdzą te programy, rady różnego szczebla telewizji publicznej. Za nasze pieniądze. Rady pryncypialne jak komisarz targalski, który się wiekom nie kłania. Pracują wszak w nich dla dobra wspólnego i za wspólne pieniądze: kuzyni hojarskiej, siotrzeńcy łyżwińskich ( z prawego i nieprawego łoża - wszak to buhaj), pociotki giertycha i wierzejskiego. Młodzieżowi aktywiści wszechpolscy - zawsze z niskimi czołami, IQ poniżej 100 i dłońmi przywykłymi do trzonków od łopat i młotków. Stąd chyba te błędy ortograficzne. Ale polskość prawdziwa przez to? Jedynie prawdziwa? Ziemniaczana? Żniwno-omłotowa? Pszenno-buraczana?
Czekam na oficjalne stanowisko kancelarii perejro. Najlepiej z pokładu samolotu. Z pilotem Munchhausenem najlepiej.


Komentarze
Pokaż komentarze