niech leży
przywalone odruchami
pościel rozdarta bezsennością
w kącie zbroja do czyszczenia
golgota błahych spraw
idę...czekają
stacje męczeństwa
tramwajowe
teatralne gesty świadomości
pętla obrzydłych nawyków
jadę donikąd
o trzeciej w nocy
po lekturze mędrca kolejnego
idee popękane leżą w jaskini
moje portrety z wydłubanym
wytrzeszczem oczu
zostały u lichwiarza
...
zmysłów za mało
gwiazd za dużo
ludzie za obcy
samotność złowroga
102
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze