POlactwo z pianą na ustach rzuciło sie więc do obrony Geremka obrażonego przez "(...)osobę, która wiele razy atakowała ludzi, którzy dawali świadectwo ogromnej odwagi, zaangażowania, poświęcenia i przyzwoitości (...)" . Nie bardzo wiem kogo Schetyna- bo on jest autorem cytownych przeze mnie słów- miał na myśli.Może kogoś w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Wroclawskiego , bo to właśnie ten Instytut ujawnił w 2001 roku szyfogramy Stasi tyczace dialogów profesora z funkcjonariuszami ambasady NRD. A może Grzegorza Brauna, który upublicznił depeszę ambasadora komunistycznych Niemiec do kierownictwa służb specjalnych. Ambasador relacjonuje rozmowę, którą miał odbyć z ówczesnym ministrem rządu PRL Stanisławem Cioskiem. Bo chyba nie Jan Pospieszalskiego, który przypomniał ten fakt. Powtarzam -PRZYPOMNIAŁ.
POlactwo - w osobie Celińskiego- ruszyło już do ataku podczas programu. Szanowny Pan Poseł nazwal wszystkich , których niepokoi cala sprawa - IDIOTAMI. Został w sposób mistrzowski sprowadzony do parteru przez Bronisława Wildsteina. Chapeau bas Panie Bronisławie.
Teraz juz do walki wyruszyła cała elyta POlactwa. Z Nadredaktorem M. na czele. Nawet, jak zwykle zdezorintowany, Bolek się przyłączył do akcji obrony czci i pamięci Bronka Geremka. Mam wrażenie,że to co w 2005 roku powiedział Adam Kadmonski -"Jak sie wydaje, zanegowanie boskosci Jezusa jest dzis dla wielu mniejszym bluznierstwem niz podwazanie dogmatu niepokalanej przeszlosci Bronislawa Geremka" - jest nadal aktualne i to może jeszcze bardziej.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)