"W programie budowy boisk wykorzystano projekt autorstwa Jerzego Pawłowskiego. Zdaniem Pawłowskiego, mimo że ministerstwo nigdy nie miało praw autorskich do tego projektu, to był on i tak udostępniany gminom przez Ministerstwo Sportu i Turystyki.
W jego ocenie sporny projekt mógł zostać bezprawnie wykorzystany przy budowie Orlików przez kilkaset gmin w całej Polsce. Dziś gminy te otrzymują od posiadającej prawa autorskie do projektu firmy Archi Plus pozwy odszkodowawcze. Muszą liczyć się z możliwością odszkodowania w wysokości nawet 100 tysięcy złotych od boiska. Ministerstwo do tej pory uznawało wszystkie roszczenia za bezzasadne. NIK potwierdza jednak wersję Jerzego Pawłowskiego. ".
Najzabawniejsze - o ile można tak powiedzieć- jest to, że Ministerstwo WIEDZIAŁO od dawna o tym, że naruszenie praw autorskich do projektu będzie się wiązało z poważnymi kosztami. Smaczki sprawie dodaje fakt, iż doszło równocześnie do naruszeń prawa o zamówieniach publicznych.
Ministerstwo niezgodnie z prawem podzieliło wykonanie projektu boisk na dwa oddzielne zamówienia. Pozwoliło to na obejście wymogu organizacji przetargu i wybór wskazanego przez Ministerstwo projektanta, eliminując na starcie pozostałych.
Nie będę dopatrywał się w tej sprawie żadnych afer. Bo przecież absurdalnym byłoby uznać, że Ministerstwo - a ściśle rzecz ujmując KTOŚ w Ministerstwie-jest w zmowie z Panem Jerzym i firmą Archi Plus i próbuje wykiwać kilka gmin na stosunkowo duża kapuchę. Bo przecież absurdem byłoby przypuszczać, że ten tercet doszedł do wniosku, iz więcej da się zarobić na gminach i odszkodowaniach niż na dystrybucji projektu.
Nie jest natomiast absurdem przypuszczać, iż ta ekipa jest naprawdę NIEKOMPETENTNA. Co potwierdza na każdym kroku. Może z wyjątkiem działu propagandy. Bo ten ma GENIALNY. Tyle, że od samego mieszania herbata się nie osłodzi.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)